Woda różana Make Me Bio


 Woda różana to moje pierwsze spotkanie z marką Make Me Bio. Dotąd ich kosmetyki znałam jedynie z blogów. Nie jest to moja pierwsza woda różana, bo hydrolaty stosuję od lat i nie raz, nie dwa miałam hydrolat z róży jednak ta woda różana mam wrażenie, że jest ciut inna niż te, które miałam już okazję poznać.

I nie chodzi tutaj o skład. Owszem tutaj skład jest piękny i w 100% naturalny. Bardziej chodzi mi o zapach. Jakoś jestem przyzwyczajona do delikatniejszych aromatów. Tutaj zapach jest naprawdę mocny i na pewno nie każdy będzie się z nim polubił. Mi trochę przeszkadza, bo jest zbyt intensywny.


Najbardziej w tym produkcie podoba mi się atomizer. No nie śmiejcie się, dobry atomizer to wcale nie jest taka prosta i oczywista sprawa. Ten tutaj działa świetnie. Produkt rozpylany jest jak delikatna mgiełka i jest to niesamowicie przyjemne uczucie. Ja z przeróżnymi atomizerami mam różne wspomnienia i niestety bardzo często produkt jest "wypluwany" w dużych ilościach  i to już takie przyjemne nie jest. A tutaj naprawdę z przyjemnością spryskuję nim twarz.


 Jeśli chodzi o działanie to jest one dobre przy czym woda różana jest delikatna i dla mnie - pielęgnacyjnie nie robi ona zbyt wiele. Oczywiście osoby, które dotychczas takich naturalnych kosmetyków nie używały zauważą różnicę i na pewno będą zachwycene. Ja jednak mam spore doświadczenie z hydrolatami i dla mnie woda różana jest ok, ale bez rewelacji. Owszem pięknie odświeża, koi skórę i przyjemnie ją nawilża, ale do efektów wow daleko ;p 


Jest to na pewno świetny produkt dla osób, które zaczynają przygodę z naturalnymi kosmetykami. Woda różana świetnie sprawdzi się też przy cerach wrażliwych, naczynkowych, suchych i dojrzałych. W sumie każda cera będzie zadowolona, no chyba, że ktoś ma uczulenie na róże lub nie znosi ich zapachu ;p


Dla mnie jest to produkt przeciętny Jest ok, ale ja jednak wolę "mocniejsze" i bardziej aktywne hydrolaty. Na pewno nie skuszę się na kolejną buteleczkę wody różanej, ale z firmą na pewno się jeszcze kiedyś spotkam. Kusi mnie ich woda konopna i woda z czystka, a także ich sera do twarzy.

Napiszcie mi czy znacie kosmetyki Make Me Bio. Jeśli tak to co od nich używaliście i jak się sprawdził dany produkt. 

13 komentarzy:

  1. Oj ja trochę ich produktów przerobiłam, jedno serum także, a tej wody, to nawet nie policzę, ile butelek zużyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz porównanie z innymi wodami różanymi ?😉

      Usuń
  2. Mi już minął czas hydrolatów ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ją bardzo dobrze, zużyłam mnóstwo opakowań. Lubię też ich krem do cery tłustej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że do końca nie spełnił oczekiwań, ale dobry atomizer zwiększa jakość używania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi fajnie się sprawdziła, chociaż pamiętam, że zapach był rzeczywiście trochę za mocny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ją i zapach mnie odpychał.

    OdpowiedzUsuń
  7. No to powiem tak - z hydrolatami nie miałam zbytnio do czynienia. I jak spryskałam twarz tym kosmetykiem to po pierwsze - powaliła mnie intensywność zapachu (negatywnie) i właściwie nie odczułam jego pozytywnego działania. Ale może działa, tylko nie widzę?;)
    miałam w gratisie do Elle, trzymam w lodówce, na upały. Powinien być wtedy jak znalazł:)
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ją, ale strasznie męczył mnie zapach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zużyłam już x opakowań tej wody. Uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej wody nie znam, a le ogólnie wodę różaną lubię :) i z tym; atomizerem to racja czasem sa tak beznadziejne że sie nie da.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...