Hydrolat z dziurawca

 

Jak wiecie jestem wielką fanką kosmetyków naturalnych i hydrolaty goszczą u mnie od kilku lat. Owszem od czasu do czasu toniki (te z dobrym składem) również występują w mojej pielęgnacji jednak dla mnie hydrolat to coś więcej niż tonik i zauważyłam, że moja skóra bardziej lubi się z hydrolatami, które bardzo często stanowią również bazę do stworzenia innych kosmetyków ;)
 Hydrolat z dziurawca mam pierwszy raz. Z działania jestem bardzo zadowolona jednak jest małe "ale", które sprawia, że drugi raz po niego raczej nie sięgnę. Jeśli jesteście ciekawi co to za "ale" to zapraszam do dalszej części wpisu.

Hydrolat z dziurawca ma rewelacyjne właściwości pielęgnacyjne. Pokochają go zwłaszcza osoby borykające się z trądzikiem, z podrażnioną skórą, a także z naczynkami.  Ale tak na dobrą sprawę każda cera będzie z tego hydrolatu zadowolona. Moja jest zachwycona ;)

W szklanej buteleczce znajduje się 100 ml hydrolatu  o mocnym, drażniącym zapachu. Według producenta zapach jest mocno ziołowy. I wiecie jakby on był taki typowo ziołowy to ja bym aż tak nie narzekała, bo ja ziołowe zapachy lubię. Sama tworzę kosmetyki z różnych półproduktów i naprawdę naturalne zapachy nie są mi obce i mnie nie zrażają, ale zapach tego hydrolatu jest kwaśny, trochę gorzki. Mi przypomina zapach potu, ale takiego mocnego, ostrego - kilkudniowego.
 Dotychczas najgorszym zapachem jeśli chodzi o hydrolaty to był to zapach hydrolatu z krwawnika. Był słodki i taki trochę trupi. Jednak zapach hydrolatu z dziurawca jest zdecydowanie gorszy. I niestety ja czuję go zdecydowanie za długo.

I w sumie zapach to jedyny minus tego hydrolatu, bo reszta jest bajeczna. Hydrolat z dziurawca cudownie koi i łagodzi podrażnienia, ma działanie antybakteryjne i regeneracyjne więc osoby z trądzikiem będą zachwycona jego działaniem. Zresztą teraz w erze #maskne każda cera potrzebuje złagodzenia i zregenerowania miejsc okrytych maskami. Ale cery dojrzałe również docenią ten hydrolat ponieważ po jego zastosowaniu cera jest niesamowicie gładka i napięta w pozytywnym tego słowa znaczeniu. To jest niesamowite uczucie: cera jest satynowa, gładka, miękka i taka promienna. Bo ten hydrolat ma też w sobie coś co wydobywa naturalny blask. I mówię serio ;) Warto ten efekt sprawdzić na własnej skórze ;)

Pamiętajcie, że dziurawiec ma właściwości fotouczulajace więc stosowanie tego hydrolatu na dzień w czasie letnim  niekoniecznie jest dobrym pomysłem. Zdecydowanie lepiej włączyć go do pielęgnacji jesienno zimowej ;)


Hydrolat z dziurawca tak jak szereg innych naturalnych kosmetyków, a także produktów spożywczych dostaniecie w sklepie bee.pl <3

U mnie kosmetyki naturalne stanowią podstawę pielęgnacji więc doceniam takie miejsca gdzie oferta jest bogata i każdy znajdzie coś dla siebie. Bee.pl jest właśnie takim miejscem, a ekologia i zdrowy styl życia to nie są dla nich puste słowa. Dostawa jest błyskawiczna, a wszystko jest bezpiecznie i jednocześnie ekologicznie zapakowane.  Z pszczółkowego sklepu mam jeszcze kilka rzeczy do przetestowania i na pewno dowiecie się o nich za jakiś czas ;)

Jak tylko skończę hydrolat z dziurawca to poznam się z hydrolatem z nagietka lekarskiego. Nie będę się teraz o nim rozpisywać, bo na pewno zasługuje on na osobny wpis. Ale już teraz wam powiem, że jest to lekarstwo na trądzik

Mleczko matujące Fluff z zieloną herbatą używam zbyt krótko żeby już teraz napisać Wam jak się u mnie sprawdziło, ale za jakiś czas na pewno podzielę się z Wami moimi wrażeniami ;p 


Na chwilę obecną wydaje mi się, że niestety to mleczko mnie trochę zapycha i zdecydowanie odkąd je używam pojawiło się więcej zaskórników. Ale jeszcze to sprawdzę po krótkiej przerwie.


Żel bambusowy zawsze chciałam poznać i w końcu mogę to zrobić. Żel ten ma bardzo przyjemny zapach i niesamowicie wodnistą konsystencję, ale skład mnie trochę, a nawet bardzo rozczarował. Musze znaleźć na niego sposób bo niestety do twarzy ze względu na obecność alkoholu nie mogę go stosować ;(

Żałuję, że wcześniej nie sprawdziłam jego składu, ale postaram się znaleźć na niego sposób. Jak mi się to uda to na pewno się nim z wami podzielę ;)

I na koniec coś mega pachnącego z pięknym składem i świetnym działaniem - olejek regeneracyjny do ciała. Chociaż ja nie używam go tylko do ciała ;p 


O nim również planuję osobny wpis, bo naprawdę o takich produktach warto pisać więcej. Zdradzę tylko, że zapach ma obłędny i używanie go to czysta przyjemność. Jeśli nie wierzycie to zamówcie i sami się przekonajcie ;p 

Tak prezentują się moje zakupu ze sklepu bee.pl ;) Jest to miejsce bardzo przyjazne dla osób takich jak ja. Gorąco Wam polecam zakupy w tym pszczółkowym sklepie.




16 komentarzy:

  1. Jeśli jest skuteczny, to nawet na zapach można przymknąć oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak 😉 przy czym dla osób bardzo wrażliwych na zapachy może on być nie do przejścia 😟

      Usuń
  2. Przeraziłaś mnie tym zapachem xD działanie brzmi idealnie dla mojej cery, ale strach jest.
    Z pozostałych produktów, które pokazałaś miałam mleczko Fluff, ale raczej bez większego szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym mleczku spodziewałam się czegoś lepszego, a hydrolat jest świetny tylko do zapachu trzeba się przyzwyczaić 😉

      Usuń
  3. Kocham hydrolaty! Już dawno nie miałam zwykłego toniku, nawet z dobrym składem. Hydrolatu z dziurawca nigdy nie stosowałam, ale przyjdzie na niego czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam 😍 a jaki jest Twój ulubiony hydrolat ?

      Usuń
  4. Właśnie używam tego z krwawnika i przyznaję, że zapach faktycznie nie jest najprzyjemniejszy.. ale na szczęście działanie to wynagradza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie hydrolat z nagietka czeka jeszcze na konkretne przetestowanie, za to ten z dziurawca wcale nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko zapach nie zachęca bo działanie na super, no chyba że ktoś nie lubię mieć zadbanej, pięknej skóry pełnej blasku 😐

      Usuń
  6. A u mmie mleczko Fluff o dziwo się sprawdza:) Nie robi mi wysypu żadnego a mam cerę mieszaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze 😉 ciesz się, bo jesteś jedną z niewielu którym się sprawdza 😑

      Usuń
  7. Działanie mi się podoba, ale zapach potu zdecydowanie zniechęca do wypróbowania ;)
    Fajne rzeczy wybrałaś na Bee :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego produktu z tego sklepu, bardzo ciekawe te hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...