Wibo second skin

 

Jestem podkładomaniaczką i dobrze mi z tym. Obecnie mam jakieś 20 podkładów i nie narzekam. Cały czas też kuszą mnie nowe. Ostatnio moim ulubionym podkładem jest Wibo Second Skin i o nim dzisiaj chcę Wam napisać coś więcej. 

Kupiłam go w czasie kwietniowej lub majowej fiesty w rossmannie, czyli dużej promocji makijażowej (już nie pamiętam kiedy ona dokładnie była). Jednak wiosną i latem nie do końca mi się on sprawdzał. Do wyboru są 3 odcienie. Ja zdecydowałam się na kolor nr 1, czyli najjaśniejszy.


Kolor moim zdaniem jest bardzo dużym plusem tego podkładu. Dla mnie jest on idealny. Jest jasny, neutralny i mimo, że wygląda na trochę różowy wcale taki nie jest. Na skórze wygląda świeżo. Do tego, co dla mnie jest bardzo ważne ten podkład nie ciemnieje <3 


Opakowanie tak nie do końca mi odpowiada. Owszem prezentuje się uroczo, ale zdecydowanie preferuję opakowania z pompką. Tutaj pipetka trochę się zacina i przekręca, a także podkład lubi się zbierać na otworze. Sam podkład jak dla mnie jest idealny. Nie dość, że dobry kolor to jeszcze działanie. Ma lekką konsystencję niczym baza, świetne krycie jak korektor oraz formułę long lasting oraz matowe wykończenie jak podkład. Dla mnie super!


Zgadzam się z zapewnieniami producenta i mimo, że nie przepadam za podkładami, które mają spełniać właściwości korektora i bazy to ten podkład jest wyjątkiem. Cudownie się rozprowadza i mimo świetnego krycia nie czuję go na skórze. Krycie można budować, ale u mnie nie jest to potrzebne gdyż już jedna porcja podkładu wystarcza i daje taki efekt taki jak lubię. Cera wygląda świeżo i promiennie. Wszystkie przebarwienia i niedoskonałości są zakryte przy czym nie ma efektu maski. Po nałożeniu skóra jest aksamitnie gładka, satynowo matowa i taki efekt utrzymuje się przez cały dzień.



Jestem oczarowana tym podkładem i uwielbiam efekt jaki daje. Zarówno na żywo jak i na zdjęciach prezentuje się pięknie i co najważniejsze nie pogarsza on stanu mojej cery co niestety bardzo często ma miejsce jeśli chodzi o podkłady. Jednym minusem może być to, że przy regularnym - codziennym stosowaniu i niewłaściwym nawilżaniu skóry może on ją delikatnie przesuszać. Jednak moja wieczorna pielęgnacja temu zapobiega i już nie mam problemu z przesuszeniem, Poza tym wszystko jest super i zdecydowanie jest to mój ulubieniec. 

Szczerze i gorąco Wam ten podkład polecam. Jeśli chodzi o cenę to nie pamiętam już ile on dokładnie kosztował, ale na pewno nie więcej niż 20 zł, bo tak jak mówię kupiłam go podczas fiesty w rossmannie. Jego normalna cena to coś ok 25/27 zł. Moim zdaniem jest on wart tych pieniędzy. Jestem bardzo ciekawa czy miałyście ten podkład i jakie jest wasze zdanie na jego temat.


20 komentarzy:

  1. Lekka formułą i dobre krycie to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 20 podkładów? Ja mam 6 i myślałam, że to dużo. :D
    Ten podkład z Wibo mnie kusi, ale muszę zużyć te co mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, sporo masz tych podkładów :D Ja mam zawsze problem z podkładem, bo nigdy nie mogę znaleźć fajnego oliwkowego odcienia. Tego z Wibo nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam poznawać podkłady więc naprawdę nam ich sporo 😉 oliwkowy odcień ? No to może być problem 😐

      Usuń
  4. Ten podkład jakoś nigdy nie zwrócił mojej uwagi. Jednak bardzo ładnie wygląda na Twojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😍 zdania na jego temat są bardzo podzielone 😉

      Usuń
  5. Gdybym nie była taką zagorzałą fanką podkładów sypkich mineralnych to chętnie bym wypróbowała. Lubię podkłady, które dobrze się dopasowują i są nie wyczuwalne na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryjącą i lekki to coś co lubię . Jednak najpierw zużyję to co mam a dopiero później będę mogła go wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najbardziej lubię właśnie takie - lekkie ale kryjące ☺️

      Usuń
  7. Nie miałam okazji go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładnie się prezentuje ten podkład :) No i ja też wolę pompkę niż pipetkę

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam go, ale noo mocno kusisz :D też wolałabym pompkę, ale trudno. Muszę sprawdzić kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są 3 ale naprawdę warto się z nim poznać 😉

      Usuń
  10. Ja w styczniu zużyłam 4 podkłady i zastanawiam się, co nowego kupić. Ten chyba wskoczy na listę kandydatów :)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...