Eveline Satin Matt nr 102 Vanilla

Fanką kosmetyków Eveline nie jestem. Ich pielęgnacja średnio się u mnie sprawadza chociaż bardzo lubię ich  ujędrniające i "wyszczuplające" balsamy do ciała. Co do kolorówki to mam bardzo mieszane odczucia. Lubię ich tusze do rzęs, ale z podkładami jest różnie. Podkład Eveline Satin Matt pojawił się w rossmanie we wrześniu. Kupiłam go dzień przed moim wyjazdem na wakacje i nie miałam już okazji się z nim poznać. Po powrocie okazało się, że odcień, który kupiłam jest dla mnie za jasny więc podkład czekał, a ja czytałam same pochlebne opinie i nie mogłam się doczekać, aż osobiście się z nim poznam.
Bardzo byłam ciekawa jak ten podkład się u mnie spisze, bo kto czyta mnie dłużej ten wie jakie mam zdanie  na temat wystawianych opinii o Eveline przez blogerki które ten podkład dostały w paczce PR. 

Arashe Parfums Hadar i Elnath

Gdy na dworze robi się chłodniej mam ochotę na trochę mocniejsze zapachy. Nigdy nie byłam fanką ciężkich, orientalnych zapachów i raczej nie będę, ale jesienna pogoda sprawia, że chcę otaczać się zapachami bardziej otulającymi.
Co prawda od kilku lat jesienią i zimą pachnę otulającym białym piżmem (w tym roku też będę, a nawet już kilka razy pachniałam) to jednak w listopadzie królowały u mnie dwa zapachy Arashe Parfums: Hadar oraz Elnath
I dzisiaj Wam o nich opowiem. Obiecuję, że będzie krótko ;p
Albo nie! Postaram się żeby było krótko, zwięźle i na temat

Isana Provence

Jak wiecie jestem fanką lawendy i lawendowych zapachów. Żele z Isany też bardzo lubię i staram się poznać każdą wersję, a zwłaszcza edycje limitowane. Gdy na instagramie zobaczyłam, że pojawił się lawendowy żel Isana Provence wiedziałam, że muszę się z nim poznać osobiście. Niestety nie było to łatwe zadanie, bo jak się okazało na południe Polski te żele prawie w ogóle nie trafiły. Pisałam w tej sprawie do Rossmanna i to oni mnie poinformowali, że ta wersja trafiła tylko do nielicznych drogerii ;(
Ale w październiku przez czysty przypadek znalazłam wersję Isana Provence w małym rossmannie w Katowicach i dzisiaj opowiem Wam czy warto było się tak za tą wersją rozglądać

Tisane na ustach wszystkich

Z Tisane znam i lubię się  od lat. Pierwszy raz wspominałam o tych produktach już w 2012 roku kiedy zaczynałam przygodę z blogiem <klik>
Mimo, że poznałam sporo fantastycznych produktów do ust to właśnie klasyczna Tisane jest jedną z nielicznych, do których wracam. Wspominałam Wam o niej w ulubieńcach 2015 czy kosmetycznym alfabecie. Miałam okazję poznać wszystkie wersje tej pomadki: w tubce, w sztyfcie, smakowe: Tisane fresh, Tisane z małpką dla dzieci, Tisane suntime,  a dzisiaj opowiem Wam o najnowszej wersji, czyli Tisane w tubce ;)

Cellabic Laktea krem przeciwtrądzikowy

Trądzik to zmora wielu z nas. Nas - kobiet dojrzałych, które okres młodzieńczy mają już za sobą. Z trądzikiem walczę już 20 lat i mimo, że dzięki naturalnej pielęgnacji wyszłam z trwałego trądziku to nadal moja cera jest kapryśna i niestety bardzo podatna na zmiany trądzikowe. Radzę sobie, bo wiem jak. U mnie najważniejsza jest odpowiednia, minimalistyczna i naturalna pielęgnacja jednak wystarczy spadek odporności, stres, czy nowy lek i niestety pojawiają się nieprzyjaciele. Dlatego też cały czas poznaję nowe kosmetyki antytrądzikowe.
Opowiem Wam dzisiaj o kremie przeciwtrądzikowym Cellabic Laktea, który jak się okazało bardzo dobrze łagodzi zmiany trądzikowe i może być wybawieniem dla większości cer z aktywnym trądzikiem. Jeśli trądzik to  Twój problem zapraszam do dalszej części ;)

Autumn Pearl Yankee Candle

Jesień jak każda pora roku ma swój zapach. Jak pachnie wasza jesień ? Bo u mnie rządzi w tym czasie wanilia, korzenne przyprawy, cynamon, a także otulające białe piżmo. Jesień pachnie podobnie jak zima chociaż zima grudniowa pachnie ciepło, mocno, korzenno, a zima styczniowa już bardziej świeżo i mroźno ;) Zapach Autumn Pearl od Yankee Candle trochę mnie zaskoczył i przyznam szczerze, że nie do końca kojarzy mi się z jesienią
Ten wosk kupiłam w zeszłym roku, ale nie doczekał odpalenia. 
Wykończyłam go w tym tygodniu i przyznam, że będę mile wspominać chociaż nie zamierzam do niego wracać. 

XD płyn micelarny

Z kosmetykami XD firmy Madonis po raz pierwszy spotkałam się dopiero w sierpniu na spotkaniu blogerek w Rybniku - relacja. I pewnie gdyby nie to spotkanie do dziś nie wiedziałabym o ich istnieniu. 
A jak się okazało warto się z kosmetykami XD poznać, bo to tanie i skuteczne produkty, a przynajmniej płyn micelarny XD taki jest ;)
Szata graficzna jak i sama nazwa jest bardzo młodzieżowa. Cena wierzcie mi też jest odpowiednia dla młodzieżowego portfela, aleeeee dojrzałe kobiety też pewnie docenią te kosmetyki za skuteczność i ... cenę. Bo po co przepłacać, skoro działanie jest super, a cena przyjemnym zaskoczeniem.

Fitoregulator Smocza krew - Polskie kosmetyki Organic Life

Smocza krew czyż to nie brzmi ciekawie ? 
Zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki ?
Fitoregulator Smocza Krew od Organic Life to nie jest zwykły krem. Nie jest to też maść. To coś więcej! To Fitoregulator, czyli dermokosmetyk bogaty w naturalne oleje, masła i wyciągi botaniczne.
Do zakupu skusiła mnie najpierw nazwa ( słowo krew lubię - to taka  moja codzienność ;p), potem skład ( naprawdę byłam i nadal jestem pod wrażeniem), a na końcu cena ( no bo taka cena za TAKI skład ?! byłam w szoku). W ogóle jeśli chodzi o Polskie, botaniczne kosmetyki Organic Life to ja jestem pod dużym wrażeniem i już nie raz wspominałam, że to moje pielęgnacyjne odkrycie roku.

Altapharma sól morska do kąpieli

Nie jestem fanką soli do kąpieli mimo, że uwielbiam przesiadywać w wannie ;) Jednak odkąd poznałam sole do kąpieli Altapharma dostępne w rossmannie to jestem ich wierną fanką i zawsze mam w łazience zapas tych saszetek. Zresztą o tych solach wspominałam Wam już w poście o umilaczach jesieni ;)

Zapraszam Was na bardzo aromatyczny i ziołowy wpis ;)
Do wyboru mamy 3 rodzaje soli. Różnią się one przeznaczeniem, trochę składem oraz kolorem ;) Ja poznałam wszystkie i lubię się z każdą wersją.

Nowość O!Figa - glinka niebieska - Łagodny błękit

Glinki w mojej pielęgnacji są od lat. I ciągle są chociaż ostatnio faktycznie o nich nie wspominam. Poznałam chyba wszystkie rodzaje (kolory) i mam swoich faworytów. Jedną z moich ulubionych glinek jest glinka błękitna, do której lubię wracać. Nowością w ofercie sklepu O!Figa są właśnie glinki i  dostępna jest też glinka niebieska o pięknej nazwie Łagodny błękit
Niestety z tego co widzę nie jest ona jeszcze do kupienia jednak ja miałam już okazję się z nią poznać i dzisiaj Wam o niej opowiem.

Test podkładów Revers Cosmetics

Jestem podkładomaniaczką i ilość podkładów, które mam i które miałam jest przeogromna. Mimo tego cały czas nie mogę sobie odmówić kupna nowego - interesującego mnie podkładu. A tych każdego miesiąca pojawia się co najmniej kilka ;p Tak! jestem uzależniona i owszem powinnam się leczyć. Ale to może od przyszłego roku ;p Dzisiaj zapraszam Was na test 4 podkładów Revers Cosmetics, które znalazły się w mojej kosmetyczce w tym roku ;)

Umilacze jesieni

Rozpoczął się listopad - przez większość jest to nielubiany miesiąc. A ja ? Ja bardzo lubię ten listopadowy czas. W ogóle kocham ostatnie 3 miesiące roku. 
Jestem typową jesieniarą i nie! nie wstydzę się tego! Kocham krótki dzień i długą noc, kocham jesienne mgły i deszcz. Z niecierpliwością czekam też na pierwszy śnieg. Uwielbia świece i świeczuszki, puchate kocyki i podusie, skarpetki, sweterki i wszystko co przytulne i milusie ;)
No normalnie kocham ten czas nie tylko podczas polskie złotej jesieni. 
Zresztą kto śledzi mnie na instagramie ten wie ;)

Dzisiaj opowiem Wam za co kocham jesień i jak spędzam jesiennie dni. Jednym słowem będzie o umilaczach jesieni ;) Zapraszam
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...