Ulubieńcy lipca

Lipiec to zdecydowanie nie jest mój ulubiony miesiąc. Dlatego starałam sobie umilać każdy dzień jak tylko mogłam. A, że najlepiej  poprawiają mi humor kosmetyki i książki to dziś pokażę Wam moich lipcowych ulubieńców nie tylko kosmetycznych ;)
Pierwszym ulubieńcem jest szampon wzmacniający kupiony w kwietniu na promocji w rossmanie. Kupiłam go w ciemno, bo skusił mnie opis producenta ;)
Tak! jestem z tych co są naiwne i wierzą w opis producenta. Jednak jak się okazało Garnier Aloe Hydra Bomb to jeden z lepszych drogeryjnych szamponów jakie miałam.

Jest przezroczysty, ma łagodny i dość przyjemny skład jak na kosmetyk drogeryjny, a do tego bardzo fajnie działał na moje włosy. Pięknie nawilżał, sprawiał, że były lekkie i elastyczne, nie puszyły się, długo zachowywały świeżość i co najlepsze nie spowodował łupieżu
Z przyjemnością wrócę do tego szamponu  i szczerze Wam go polecam zwłaszcza jeśli macie problematyczną skórę głowy i ciężkie, skłonne do przetłuszczania się włosy ;)

Kolejnym ulubieńcem  jest  cukrowy peeling do ciała Efektima z olejem z czarnuszki. Te nowe peelingi do ciała efektima w saszetkach bardzo przypadły mi do gustu <recenzja klik>
A wersja z czarnuszką nie tylko ma przyjemny - czarnuszkowy zapach, ale także bardzo fajnie złuszcza skórę i jednocześnie łagodzi podrażnienia. Wracam do tych peelingów regularnie,a  gdy są w promocyjnej cenie robię małe zapasy ;)

Latem moja twarz przeżywa bunt i wygląda najgorzej w ciągu roku dlatego też do wieczornego mycia twarzy używam naturalnych mydeł. Najbardziej lubię mydło dziegciowe, ale w lipcu wypróbowałam naturalne mydło z minerałami z morza martwego Magik Black Mud Soap i bardzo się polubiliśmy
Mydło bardzo fajnie skórę oczyszcza, a jednocześnie regeneruje i pomaga zwalczać niedoskonałości, zwęża pory i ogranicza wydzielanie sebum. Mydło dostałam na jednym ze spotkań blogerskich, ale obecnie nie wiem gdzie można je kupić. Trochę szkoda, bo to naprawdę bardzo fajne mydełko do cer i skór problematycznych. Dla mnie czerwcowo-lipcowy hit ;)

Moim lipcowym ulubieńcem, ale jestem przekonana, że nie będzie to tylko ulubieniec kończącego się miesiąca ale i roku jest soniczna szczoteczka do twarzy Esperanza, którą kupiłam na początku lipca w Netto
Ta szczoteczka to hit! Umila mi każdy wieczór, bo nie tylko pomaga w dogłębnym oczyszczeniu skóry, ale także wspaniale masuje i sprawia, że skóra staje się bardziej jędrna, elastyczna i taka  wygładzona. Na pewno ta szczoteczka doczeka się osobnego wpisu na blogu ;)

Bardzo przyjemnie będę też wspominać duet wybielajacy do higieny jamy ustnej Nature ON z węglem. Zarówno pasta jak i płyn do płukania ust sprawdziły się u mnie super i co najważniejsze ładnie wybieliły moje zęby. 
Już kupiłam kolejną tubkę tej pasty, a i płyn w czasie promocji na pewno wpadnie do mojego koszyczka zakupowego ;)

Ulubieńcami lipca są także kosmetyki o których już wam pisałam:





I na koniec jeszcze niekosmetyczny ulubieniec lipca - chyba najpiękniejsza książka jaką czytałam, a w tym roku to już na pewno najlepsza "chłopak, którego nie było" autorstwa Elżbieta Rodzeń
Piękna książka, z nutką fantastyki. Swoją premierę ma dzisiaj, czyli 31.07.2019 Jeśli lubicie piękne, lekkie książki to koniecznie poznajcie się z tą pozycją. Dla mnie hit, który pożyczę każdej mojej koleżance, która ma podobny gust czytelniczy do mnie ;)

Tak wyglądają moi ulubieńcy lipca dajcie znać co Was w tym miesiącu zachwyciło, niekoniecznie musi to być kosmetyk ;)

31 komentarzy:

  1. dla mnie najbardziej nie ulubionym miesiącem jest czerwiec, lipiec zawsze lubiłam, mam foreo lunę, która jest bardzo podobna do tej szczoteczki i świetna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczka jest mega i nie żałuję ani jednej złotówki 😁

      Usuń
  2. Nie znam żadnego z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nie polubiłam z tym płynem do płukania ust Nature On :) Miło wspominam peeling cukrowy z czarnuszką z Efektimy chociaż wolę wersję kokosową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Teraz mam płyn colgate herbal i jest przyjemniejszy w smaku 😄

      Usuń
  4. On very interesting products darling
    xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię szampony Fructis, zawsze pięknie pachną, a włosy łatwo się rozczesują:).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowałaś mnie tym szamponem Garniera. Zazwyczaj dobrze się u mnie sprawdzają.
    Ostatnio też zaczęłam używać naturalnych mydełek do oczyszczania twarzy i cera bardzo mi się poprawiła <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydło naturalne to mój hit już od lat a szampon bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ☺️

      Usuń
  7. Nic nie znam z Twojego grona ulubieńców, ale muszę przyznać, że ciekawią mnie te peelingi. Na początku byłam trochę na 'nie' po zalaniu internetów ich recenzjami, ale teraz kusi mnie wersja kokosowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja kokosowa jest rewelacyjna w ogóle te pilingi są godne uwagi 🥰

      Usuń
  8. Peeling brałabym z chęcią w większym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie akurat saszetki są najlepszym rozwiązaniem,ale wiem, że większe opakowania miałyby sporo chętnych 😄

      Usuń
  9. Dobrze wspominam tą pastę do zębów :) Teraz kupiłam wersję z kokosem.. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kokosem też mam, ale jeszcze nie używałam 😋

      Usuń
  10. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szampon mnie ciekawi, wydaje mi się, że masz podobny typ włosów do moich, więc może i u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kuuurcze..byłam dzisiaj w Rossmannie i kompletnie zapomniałam o tych saszetkowych peelingach Efektima..Będę musiała wybrać się raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo to są bardzo fajne peelingi 😃

      Usuń
  13. Nie miałam niczego z Twoich ulubieńców niestety :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    https://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Serum nawilżające to też mój ulubieniec, polubiłam też ten krem do rąk, dobrze że mi przypomniałaś zaraz go użyję. Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  15. A ta szczoteczka dlaczego wygląda jakby była brudna? Czy tak się w nią wżarło? Mam szczoteczkę z Foreo i tak nie wygląda.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...