Duetus ziołowy tonik do twarzy

Mam wrażenie, że ostatnio w gazetach, w  tzw. prasie kobiecej są coraz fajniejsze dodatki. Bardzo często zdarza mi się kupić gazetę tylko ze względu na dołączony "gratis" mimo, że sama gazeta to dno. Nie lubię takich magazynów jak Pani, Elle, Zwierciadło, Glamour, bo jak dla mnie to tam są tylko reklamy i dziwna moda ;/ żadnych ciekawych artykułów. Ale nie o gazetach dzisiaj mowa, a o dodatku do jednej z nich.

Do majowego magazynu Elle dołączony był ziołowy tonik Duetus o działaniu regenerująco - łagodzącym. Standardowa cena tego toniku to ok 19 zł, a razem z gazetą można go było mieć za 12,99 zł Żal nie skorzystać z oferty ;)



Tonik na pewno wyróżnia się bardzo ładną i taką "inną" szatą graficzną. Wizualnie całą ta seria kusi. Kosmetyki Duetus to dziecko znanej wszystkim marki Sylveco. Seria Duetus przeznaczona jest zarówno dla mężczyzn jak i kobiet - są to kosmetyki unisex - w sumie z jednego toniku czy żelu do mycia twarzy mogą korzystać zarówno mężczyźni jak i kobiety ;) 
Bardzo dobry pomysł, bo czasami panowie nie chcą używać typowo kobieco wyglądających kosmetyków ;p 
Według producenta tonik ma łagodną formułę, która przeznaczona jest do pielęgnacji cer mieszanych, tłustych i trądzikowych. Ma właściwości regulujące wydzielanie sebum, a także regenerujące. Tonik ma dość mocny, ziołowy zapach. Nie powiem, że mi przeszkadzał, ale na pewno nie każdemu się spodoba. Jeśli chodzi o skład to na pierwszy rzut oka jest  on prosty i dobry
Jak dla mnie okazał się on jednak trochę za mocny i lekko drażniący. Nie mogłam używać go solo, bo moja cera była zbyt podrażniona, dlatego też musiałam trochę rozcieńczyć ten tonik hydrolatem z zielonej herbaty i wodą termalną. Dopiero tak rozcieńczony nie piekieł mojej skóry i nie powodował jej zaczerwienienia ;/ W składzie jedyne co mi się nie podoba betaina kokamidopropylowa bo dla mnie środki myjące mogą być w żelach do mycia ewentualnie w micelach, ale nie w tonikach. Tonik nie jest od oczyszczania skóry, ale od jej tonizowania. Niby jest to łagodny detergent pozyskiwany naturalnie z oleju kokosowego, ale uważam, że powinien on być zmyty z twarzy, a przecież toniku się już nie zmywa ( żel i micel (tak micel też) obowiązkowo, ale tonik?). Tak więc jakby nie było tego składnika to skład byłby na 5+.

Co do działania, to tak jak wspomniałam tonik był dla mnie zbyt mocny i skóra reagowała podrażnieniem. Dopiero rozcieńczenie spowodowało, ze mogłam go używać. Jednak w takim działaniu, które było jak najbardziej ok nie zauważyłam niczego spektakularnego. Jak jest to go używam, jak się skończy ( a skończy się niedługo) to nie będę tęsknić. Wiem, że na pewno byłabym zła gdybym kupiła go za 19 zł. Tak straciłam 13, no i w gratisie miałam gazetę o niczym ;p 

Ogólnie dla mnie średniak, którego na pewno nie kupię i raczej nie będę polecać. A Wy kupujecie gazety z dodatkami  ? Poznałyście ten tonik ?

28 komentarzy:

  1. Ja zaś o toniku ostatnio zapominałem

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie ze względu na ten składnik, nie zdecydowałam się na niego. Przypuszczam, że moja cera też by na niego nie zareagowała pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu przyglądam sie tej linii i myślę, że z ciekawości chyba zdecyduję się na jakiś kosmetyk by sprawdzić jak podziała na moją skórę. Babska ciekawość!

    OdpowiedzUsuń
  4. kilka razy stałam w sklepie i myślałam czy wziąć,
    dobrze, że tego nie zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tyle ile znam Ciebie i Twoją cerę to też ten tonik bylby dla ciebie za mocny 😑

      Usuń
  5. rzeczywiście sporo reklam w tych pismach . ten tonik to nie dla mnie, ja rzadko a niemal w ogóle nie pamiętam o tonizowaniu skóry ale mam kilka hydrolatów do zużycia

    OdpowiedzUsuń
  6. O to coś czuję że dla mnie by był ok :) podoba mi się że mam kwas laktobionowy i znając życie ja bym nie musiała rozcieńczać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja byłam z niego zadowolona, ale każdy ma inną cerę. Też kupiłam z gazetą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak,ale wg producenta ten tonik powinien być odpowiedni do mojej cery 😑

      Usuń
  8. To prawda szatę graficzną ma świetną.. Chętnie bym wypróbowała ten tonik, tym bardziej że nie dość że testy to jeszcze chwila na czytanie gazetki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w gazecie nic ciekawego, bez dodatku na pewno bym jej nie kupiła 😐

      Usuń
  9. Mocny ten tonik, z pewnością też bym miała podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja cera jest dość oporna i mało co ją podrażnia, więc może nie odcułabym takich efektów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo rzadko mam szczęście do takich gazet z dodatkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak myślę czy miałam żel czy tonik haha ale chyba jednak żel. Też lubię dodatki do gazet i gazete później tylko przejrzę i wywalam, bo rzeczywiście nic ciekawego

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzuciłam się kiedyś jak szczerbaty na suchary, na jakąś gazetę z maseczkami w płachcie. Całkiem nieźle na tym wyszłam. Kiedyś i szminka, kiedyś rękawica glov... A gazetki...jak to gazetki. Zwierciadło kiedyś uwielbiałam, teraz omijam - 3/4 zawartości to reklamy....
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...