Apple Basket WoodWick

Majowe wpisy kończę zielonym jabłuszkiem. Zapach zielonego jabłuszka zna każdy i wydaje mi się, że większość osób bardzo go lubi.
Ja uwielbiam i zawsze kojarzy mi się z wakacjami. 
Nawet w środku srogiej zimy (której w sumie dawno nie było).
Dlatego też skusiłam się na zapach WoodWick Apple Basket
Z czym kojarz się Wam zapach koszu pełnego jabłek ?

Tołpa peeling 3 enzymy

Nie jestem fanką kosmetyków Tołpa i sama z siebie nic od nich nie kupuję. Kiedyś zdarzyło mi się kupić pojedyncze produkty, ale że częściej trafiałam na buble niż na perełki albo chociaż przeciętniaki to wykreśliłam Tołpę z swojej listy zakupowej i obecnie nawet nie spoglądam w drogerii w stronę ich kosmetyków. O peelingu enzymatycznym Tołpa 3 enzymy było dość głośno
Mimo ochów i achów nie skusiłam się na jego zakup, za to wiem, że przez pewien czas nie był on dostępny w drogerii. Cieszył się taką popularnością, że z szybkością światła znikał z drogeryjnych półek. Mój egzemplarz, a nawet 2 otrzymałam na spotkaniu blogerek. Dzisiaj opowiem Wam jak ten blogowy hit sprawdził się u mnie. Ciekawi ? zapraszam!

Catrice One drop Coverage - korektor kryjący nr 003 porcelain

Korektory obecnie kupuję rzadko - chociaż kiedyś był to mój kolorowy kosmetyk nr 1 (nawet jeden z pierwszych wpisów dotyczył korektora i to też z catrice <klik>), ale na korektor kryjący Catrice One drop Coverage skusiłam się po licznych pozytywnych opiniach z zamieram używania go jako podkład, rozjaśniacz podkładów oraz miałam nadzieję, że dodam nim krycia podkładom mniej kryjącym. Ten jeden produkt sprawdza się do każdej z tych czynności
Korektor ten swoją uniwersalnością, skutecznością, lekkością i kolorem zachwycił mnie od pierwszego użycia i mój zachwyt nad nim nadal trwa ;)

EVA DERMO krem do rąk

Nie mogę narzekać na niedobór kremów do rąk. Jest to jeden z kosmetyków, który zawsze jest u mnie w nadmiarze (podobnie ja żele pod prysznic, mydła i szampony), ale też używam go regularnie kilka razy dziennie więc kremy do rąk dość szybko się u mnie kończą. Nie o każdym kremie do rąk Wam wspominam, bo nie każdy wart jest wspomnienia, ale krem do rąk EVA DERMO z 3% mocznikiem warto poznać 
Nie wiem czy sama bym się na ten krem zdecydowała. Przyznam szczerze, że rzadko widuję na sklepowych półkach kosmetyki tej dobrze wszystkim znanej i wydaje mi się, że trochę zapomnianej polskiej firmy Pollena-Ewa.

Gentle Day

Gentle Day dba o zdrowie kobiet i w swojej ofercie ma wysokiej jakości środki higieniczne przeznaczone właśnie dla nich. Produkty są ekologiczne, tworzone z materiałów, które dają poczucie komfortu, są bezpieczne dla zdrowia i co najważniejsze zapewniają skuteczną ochronę w czasie "tych dni"
Nie jest to mój "pierwszy raz" z produktami Gentle Day - miałam okazję je już poznać jakiś czas temu gdy były totalną nowością na polskim rynku. Dzisiaj postaram się przybliżyć Wam ich produkty i zachęcić do poznania się z nimi osobiście. Wierzcie mi warto!

Bell Fairy Kisses pomadka zmieniająca kolor

Co jakiś czas Bell wypuszcza serię kosmetyków kolorowych dostępnych jedynie w szafach biedronki. Każda z tych serii jest ciekawa i coś mnie z niej skusi. Ostatnia seria Bell Magical Fairy Tale skusiła mnie dwoma produktami. Między innymi skusiłam się na pomadkę zmieniającą kolor Bell Fairy Kisses
Nie jest to moja pierwsza pomadka utleniająca. Jakieś 2 lata temu w biedronkach również można było kupić pomadkę zmieniającą kolor od Bell <klik> Byłam z niej bardzo zadowolona  dlatego też bez zastanowienia kupiłam pomadkę o podobnych właściwościach ;) 

Honey Lavender Gelato YC

Honey Lavender Gelato to jeden z nowszych zapachów Yankee Candle dostępny w Polsce. Skusił mnie swoją etykietką oraz lawendą w nazwie. Sami musicie przyznać, że prezentuje się przepięknie
Lody o smaku miodowo -lawendowym to bardzo ciekawe połączenie, które bardzo chciałabym spróbować. Jednak nigdy z takim smakiem lodów się nie spotkałam, a zapewne byłoby to ciekawe doświadczenie. 
Jak spisał się wosk YC o tym zapachu ?? Zapraszam ;)

Allerco Balsam do ciała

Nigdy nie miałam potrzeby używania kosmetyków do skór alergicznych, atopowych, bardzo suchych, skłonnych do podrażnień i alergii. Jednak z wiekiem skóra się zmienia i obecnie niestety takie specjalistyczne kosmetyki goszczą u mnie bardzo często. Na starość (i przez chorobę pewnie też) moja skóra zrobiła się bardzo wrażliwa, alergiczna i skłonna do podrażnień ;/ W pielęgnacji pomaga mi balsam do ciała Allerco.

Uwaga bubel!

Zapraszam Was dzisiaj na kolejną dawkę kosmetycznych bubli. Poniżej przedstawię Wam 5 kosmetyków, które nie sprawdziły się u mnie w ostatnim czasie i których nie polecam. Pamiętajcie jednak, że to co dla mnie jest bublem, porażką i totalnym niewypałem u Was mogło lub może stać się ulubieńcem.

Efektima myjący mus do ciała

Jak na zodiakalnego raka przystało uwielbiam kąpiele i jest to najważniejszy punkt wieczoru. Nie wyobrażam sobie nie mieć wanny, a gdy muszę skorzystać z prysznica jestem niepocieszona. Jako miłośniczka wanny i długich kąpieli uwielbiam wszystkie umilacze kąpieli. Kocham poznawać nowe żele, płyny czy inne tego typu produkty. No może poza olejami czy solami ( ale są wyjątki;p) Jednym z moich ostatnich ulubieńców jest nowy, myjący mus do ciała Efektima z ekstraktem z maliny oraz olejem ryżowym 

Wosk do brwi w kredce Bell

Brwi nadają twarzy wyraz. Przez lata nie zwracałam na nie uwagi. Moje brwi były szczątkowe, wąskie i jasne. Nie zależało mi na ich podkreśleniu do czasu, aż zaczęła się moja przygoda z kosmetyką i pierwszy raz zrobiono mi hennę. Wtedy rozpoczęła się moja walka o piękne brwi, która trwa do dziś. Jest to trudne zadania, bo w związku z moją chorobą brwi nie chcę rosnąć często wypadają, a z racji, że jestem blondynką są jasne ;/ Z pomocą przychodzą produkty do podkreślania brwi oraz henna. Obecnie kosmetyki do brwi stanowią 1 z 3 najważniejszych elementów w moim codziennym makijażu.
Uwielbiam poznawać i testować nowe produkty do podkreślania brwi. Najbardziej lubię pudry i cienie do brwi, ale ostatnio przekonałam się do kredek. A moim najnowszym kosmetykiem do brwi jest wosk do brwi w kredce od Bell dostępny w szafach Bell w biedronce.

Moonlit Blossoms Yankee Candle

Nie wiem dlaczego Moonlit Blossoms od Yankke Candle kojarzył mi się z wiosną i Wielkanocą. Zapach kupiłam w ciemno podczas stacjonarnych zakupów w sklepie z woskami YC. Zazwyczaj nawet gdy znam zapach najpierw wącham go na sucho i dopiero kupuję. Tutaj zauroczyło mnie opakowanie, które hmm może i z wiosną się kojarzy chociaż kolor mało wiosny. Jak się okazało zapach też ma niewiele wspólnego z wiosna ;/ 

Allerco szampon nawilżający

Moja skóra głowy jest dość problematyczna. A im jestem starsza tym mam z nią większy kłopot. Bardzo często pojawiają się na niej łuszczące się placki, suchy łupież, a także bolesne i trudno gojące się krosty. Wiem, że rozwiązaniem są kosmetyki naturalne, ale niestety moje włosy nie specjalnie za takimi przepadają. Dlatego cały czas szukam szamponu (i innych produktów do włosów), które jednocześnie zadbają o mój problematyczny skalp i będą odpowiednie dla moich kapryśnych włosów. Nie jest to łatwe zadanie, ale jednego pewniaka już mam ;)
Ostatnio miałam okazję poznać się z szamponem nawilżającym Allerco, który przeznaczony jest do problematycznej - alergicznej skóry głowy i mimo moich obaw spisał się bardzo dobrze ;) Jeśli tak jak ja macie problemy ze skórą głowy lub jesteście alergikami to być może jest to kosmetyk na Wasz problem

Isana kwiat maku

W kwietniu Isana wypuściła chyba 3 wersje limitowane swoich żeli pod prysznic. Ja bardzo lubię te żele z Rossmanna i nie potrafię ich sobie odpuścić mimo, że zapasy żel pod prysznic mam spore. 
Jedną z nowości jest wersja Isana Mohn- blume, czyli kwiat maku
To piękne, czerwone opakowanie z makami idealnie wpisuje się w dzisiejszy dzień flagi, prawda ? Ale ogólnie maki kojarzą mi się z czerwcem, a zwłaszcza z sesją letnią. Pamiętam jak dojeżdżałam na egzaminy do Krakowa to z pociągu zawsze obserwowałam dziko rosnące maki. Zwłaszcza te na torowiskach mnie intrygowały i jednocześnie zachwycały ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...