Essence #instaperfect podkład w płynie nr 10 #coolporcelain

Podkład #instaperfect od Essence to kolejny podkład, o którym było bardzo głośno zarówno na instagramie jak i blogach. Ja z podkładami essence się nie znam, w ogóle ta firma bardzo rzadko u mnie gości, ale po tylu zachwytach postanowiłam się skusić i przetestować ten "perfekcyjny" podkład
Jak się sprawdził  zachwalany przez influencerki, blogerki i yutuberki podkład #instaperfect i czy warto zapłacić za niego 20 zł tego się dzisiaj dowiecie.
Jako podkładomaniaczka mam spore doświadczenie z podkładami i spore wymagania. Jeśli producent obiecuje mi krycie i mat to tak ma być. Nie interesuje mnie mat po przypudrowaniu. A co obiecuje nam Essence:
Po zapewnieniach producenta wydawać by się mogło, że jest to podkład idealny dla większości dziewczyn. Niestety rzeczywistość okazała się trochę inna. Nie mogę powiedzieć, że jest to bubel, ale u mnie nie sprawdza się tak jak obiecuje mi producent. Owszem jest lekki i lejące, nosi się go komfortowo, ale przez to, że nie zastyga lubi zbierać się w zmarszczkach i zagłębieniach skóry. Po kilku godzinach czuję, że moja skóra się trochę nim dusi ;/ 
Dużym plusem jest jasny kolor. Ja mam ten podkład w odcieniu 10 #coolporcelain i jest to bardzo jasny, neutralny odcień. U mnie na sezon zimowy jest idealny. Jednak krycie pozostawia wiele do życzenia. Jest ono słabe i niby można je budować, ale im więcej warstw tym podkład wygląda gorzej i przy dużej ilości u mnie zaczynają wybijać się różowe tony, co sprawia, że wyglądam jak świnka - przynajmniej kolorystycznie. Co do matu to jest ok. U mnie po ok 4 godzinach zaczyna się delikatnie świecić, co wygląda bardziej jak satyna niż typowy przeszkadzający błysk. Oczywiście, gdy przypudruje go podkładem ryżowym to mam idealnie matową skórę przez calutki dzień. Zresztą za niedługo opowiem Wam o rewelacyjnym matującym pudrze ;)
Jak widać na zdjęciu podkład delikatnie kryje - moje piegi oraz niedoskonałości są widoczne jednak ogólnie skóra nie wygląda źle. Na zdjęciach faktycznie wygląda dobrze, ale w rzeczywistości już tak nie jest. Podkład widać na skórze, widać jak się zbiera w załamaniach i rozszerzonych porach. To jak się sprawuje solo nie do końca mi się podoba i zbyt wiele razy go w ten sposób nie użyłam. Za to bardzo fajnie sprawdza się w duecie z gęstymi i mocno kryjącymi podkładami. Dodaje im lekkości i zabiera trochę płaskiego matu. Ja dodałam go do końcówki mojego ukochanego podkładu Catrice HD Liquid Coverage , który pod koniec jest już zbyt gęsty i przez to trudno go wyciągnąć za pomocą pipetki z opakowania. Dodanie essence sprawiło, że podkład lepiej się wydobywa, jest jaśniejszy, ale nadal ma dobre krycie i odpowiedni mat ;)

Tak więc poznałam kolejny zachwalany podkład, ale nie zostałam jego fanką i na pewno kolejnej butelki nie kupię. Nie mogę powiedzieć, że to bubel, ale u mnie się niezbyt dobrze sprawdza. Co do zapewnień producenta to niestety nie mają one pokrycia w rzeczywistości. Dajcie znać czy używałyście tego podkładu i jak się on u Was sprawdził ? 

28 komentarzy:

  1. ja nie sięgam po podkłady nawet te bardzo chwalone . zostaje przy kremach bb i minerałach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kremy bb się nie sprawdzają, a minerałki lubię na wakacje 😊

      Usuń
  2. Nie miałam, nie przepadam za tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie...dla mnie chyba zbyt mało kryjący. A też naczytałam się o nim samych zachwytów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkład jest tak chwalony w internecie, ale mnie jakoś nie przekonał. Mam odcień 30, ale jest za jasny. Poza tym wystarczy lekko dotknąć twarzy a od razu wszystko mi się odbija. Czasami mam wrażenie, że mam zupełnie inny produkt niż pozostali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnio też wszystkie zachwalane produkty średnio się sprawdzają albo są totalnymi bublami 😑

      Usuń
  5. Ja podkładów nie używam i w sumie dosyć często tak mam, że średnio u mnie wypadają kosmetyki szeroko zachwalane :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio przejechałam się na wychwalanym BB kremie z Bourjois :/

    OdpowiedzUsuń
  7. cieszę się, że polubiłam się z tym podkładem biedronkowym i póki co nie szukam innego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby mnie nie zapychał to też bym na razie niczego nie szukała 😔

      Usuń
  8. testowałam go i mi się kompletnie nie sprawdził;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że sporo dziewczyn na niego narzeka. Nie wiem skąd te początkowe zachwyty ;/

      Usuń
  9. Po przeczytaniu Twojej recenzji mam mieszane uczucia. Niby chciałam go wypróbować, ale teraz nie wiem czy warto.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś podkład tej firmy w formie musu, był całkiem ok. Tego nie miałam i jakoś nie zamierzam mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pierwszy podkład essence i nie chcę poznać innych 😑

      Usuń
  11. O to mnie on w takim razie zupełnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem go ciekawa i czeka już w zapasach u mnie. Obawiam się, że nie będę zadowolona tym wychwalonym hitem :) i nie wiem czy mam kolor odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię takich podkładów, nie ciągnie mnie do tych marek.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...