Missha Perfect Cover B.B. Cream Nr 13 bright beige

Krem BB Missha Perfect Cover B.B. Cream  zdecydowanie był ulubieńcem czerwca, jest ulubieńcem lipca i jestem przekonana, że będzie ulubieńcem sierpnia,a może nawet i września. 
Nie sądziłam, że tak się z nim polubię! Już teraz bardzo dziękuję dziewczynie z kanału Laik Makijażowy za polecenie i test na żywo ;)

Fenix Mucus Snail Creamy Serum

Nie jestem fanką kremów do twarzy. Wieczorem stosuję olej lub serum olejowe, które sama mieszam, a na dzień preferuję żelowe sera, które robię sama (bardzo często), czasami testuję gotowe sera o żelowej konsystencji (np. Bielenda). Jednak ostatnio zrobiłam wyjątek i zaczęłam używać kremowego serum 
Fenix Mucus Snail z ekstraktem ze śluzu ślimaka
To kremowe serum niesamowicie mnie ciekawiło, a to głównie dlatego, że firma Fenix Jewellery & Cosmetics jest dla mnie totalną nowością. Zachęcające również było to, że krem ten był kandydatem do tytułu Qultowy kosmetyk 2019, i jak się później okazało został kosmetykiem qultowym ;)

BasicLab Nawilżający krem do rąk

Kremy do rąk to u mnie podstawa pielęgnacji. Zużywam ich sporo, bo moje dłonie mają tendencję do przesuszania więc zarówno na biurku jak i stoliku nocnym, w łazience i w torebce zawsze przynajmniej jeden krem do rąk jest. Ostatnio moim ulubieńcem jest nawilżający krem do rąk BASICLAB
Kosmetyki BasicLab bardzo lubię chociaż ich produkty do włosów są dla mnie zbyt treściwe, a antyperspiranty nie zdały egzaminu to kosmetyki do twarzy i ciała sprawdzają się świetnie. Ten nawilżający krem do rąk był ulubieńcem czerwca i śmiało mogę go nazwać również ulubieńcem lipca ;)

Linden Tree Yankee Candle

Zapach kwitnących lip od zawsze kojarzył mi się dobrze mimo, że nie przepadam za lipową herbatką ;p Zapach tych pięknych drzew działa na mnie niesamowicie relaksująco i kojąco. Kojarzy mi się z domem, bo tak się składa, że w pobliżu mojego rodzinnego domu rośnie sporo lip i co roku upajają mnie swoim zapachem. Yankee Candle Linden Tree pięknie oddaje ten zapach

NEOPLANT Płyn do twarzy

Gdyby nie spotkanie Blogerek w  Rybniku <relacja klik> nawet nie miałabym pojęcia, że istnieją kosmetyki Neoplant. Są to naturalne kosmetyki, które opierają się na ekstrakcie z babki lancetowatej, która wg medycyny ludowej była, a właściwie nadal jest (potwierdzają to liczne badania)  naturalnym antybiotykiem. Do przetestowania każda z nas otrzymała 4 kosmetyki. Ja na razie najlepiej poznałam się z płynem do twarzy Neoplant
Co prawda na opakowaniu mamy napis "face wash" i początkowo byłam przekonana, że to coś do mycia twarzy, ale jak się okazało jest to płyn do twarzy, a właściwie tonik. Także nazwa trochę wprowadza w błąd. 

Bielenda Fresh Juice

Bielenda Fresh Juice to jedna z najnowszych serii kosmetyków Bielenda, która od samego początku kusi. Kusi głównie nazwą i kolorami, no bo kto się nie zachwyci tym pięknym miętowo - turkusowym kolorem ? Mnie ta seria interesował jak jeszcze była w zapowiedziach Rossmanna i gdy tylko się pojawiła w drogerii to się skusiłam. Dziś opowiem Wam o 4 kosmetykach Bielenda Fresh Juice, które mnie skusiły wyglądem i obietnicami producenta. Ciekawi jak się u mnie sprawdziły ? zapraszam ;)

EkoKrem delikatny szampon do włosów

Naturalne kosmetyki EkoKrem powstają tylko z surowców naturalnych. Są robione specjalnie do klienta po złożeniu zamówienia, dlatego też są świeże i wyjątkowe. Ich składy są bezpieczne i bajecznie piękne. Oferta może nie skrywa 50 kosmetyków, ale znajdziecie te najważniejsze i co najlepsze dostosowane do potrzeb nawet najbardziej wrażliwej skóry.
Pierwszym kosmetykiem EkoKrem, który mam okazję poznać jest delikatny szampon do włosów do skóry wrażliwej. Jest to wyjątkowy szampon do zadań specjalnych ;) Jakich ? o tym się dzisiaj dowiecie ;)

Perfecta Matt - Booster 24h

Latem moja mieszana cera staje się bardziej tłusta. Co prawda nie jest typowa tłusta, bo najbardziej świeci mi się broda i nos, ale jest o wiele bardziej problematyczna niż zimą. Moja pielęgnacja wieczorna opiera się na naturalnych kosmetykach i półproduktach. Dzięki olejom rano nie jest mi potrzebny krem tylko lekkie serum. Nawet zimą nie potrzebuję treściwszych kremów na dzień. Moja nocna-naturalna pielęgnacja całkowicie mi wystarcza. Rano ograniczam się do nawilżającego serum, które sama sobie tworzę. Jednak czasami dam się skusić na jakiś kosmetyk pielęgnacyjny z drogerii. 
Jednym z takich kosmetyków jest Perfecta Matt - Booster 24h przeciw niedoskonałościom z serii Your Time Is Green, który skusił mnie w Rossmannie głównie ceną na do widzenia ;p 

Nivea Clay Fresh

Uwielbiam żele pod prysznic. Jestem  żelomaniaczką ( tak jak i podkładomaniaczką) i nie potrafię sobie odmówić zakupu nowego żelu pod prysznic zwłaszcza jeśli jest nowością lub czymkolwiek mnie zainteresował. Ostatnio bardzo popularne są żele pod prysznic z glinką. Już chyba każda firma produkująca żele pod prysznic w swoim asortymencie taki glinkowy żel ma. 
Nivea podążając za kosmetycznymi trendami również stworzyła 3 żele pod prysznic z dodatkiem glinki Nivea Clay Fresh. A ja, że uwielbiam testować nowości postanowiłam się z nimi poznać osobiście i opowiedzieć Wam o nich ciut więcej. W maju nadarzyła się też ku temu dobra okazja, bo w biedronce  żele te były w promocji i można je było mieć za 4,50 ;)

Efektima hydrożelowe płatki pod oczy

Hydrożelowe płatki pod oczy to od zawsze był dla mnie taki gadżet pielęgnacyjny. Lubiłam je nakładać, ale nie liczyłam też na efekty wow dlatego takie płatki nakładałam sporadycznie. Jednak teraz z racji mega upałów nie ma nic przyjemniejszego jak po powrocie do domu,  po odświeżającym prysznicu nałożyć pod oczy prosto z lodówki nowe płatki hydrożelowe Efektima
30-minutowy odpoczynek z tymi płatkami w towarzystwie wentylatora i mrożonej lemoniady to najlepszy moment upalnego dnia. Niestety Katowice w takie dni jak ostatnio to przedsionek piekła ;/

Avon Perfect Pink

Kiedyś kosmetyki firmy Avon częściej u mnie gościły. Obecnie od czasu do czasu wpadnie coś  z kolorówki lub jakiś zapach. Nie powiem lubię produkty do makijażu tej marki jednak nie kupuję ich regularnie, a to głównie dlatego, że nie mam stałego dostępu do katalogu. Jednak ostatnio na spotkaniu blogerek w Rybniku - relacja trafiły do mnie 3 produkty tej firmy. Między innymi w paczce znalazła się pomadka Avon Perfect Pink
Jako, że bardzo lubię testować pomadki to z przyjemnością zabrałam się za testowanie i dzisiaj opowiem Wam więcej zarówno o pomadce jak i kolorze.

Vivien eau de parfum

Świeże, radosne zapachy to zdecydowanie moje klimaty. Owszem jesienią i zimą lubię otoczyć się otulającym zapachem białego piżma, ale wiosną i latem nie wyobrażam sobie pachnieć ciężko, słodko czy bardzo kwiatowo. 
Zapach Vivien od Fenix idealnie wpisuje się w moje zapachowe klimaty

NIUQI puder ryżowy

W tym roku czerwiec jest tak upalny, że nawet w Hiszpanii nie ma tak ciepło jak w Polsce. Dla mnie obecna pogoda jest zabójcza i bardzo, ale to bardzo źle znoszę ten gorąc. W takie dni makijaż to wyzwanie. Szczerze podziwiam dziewczyny, które mają perfekcyjnie pomalowane oko, wykonturowaną twarz i sztuczne rzęsy. Ze mnie wszystko spływa, a przynajmniej tak mi się wydaje.
Jednak patrząc w lustro wcale nie ma tak źle. Owszem skóra delikatnie się błyszczy przy czym jest to bardziej satyna niż pot. A wszystko to dzięki pudrowi ryżowemu Niuqi, który jakiś czas temu dostępny był w biedronce.

Spotkajmy się w Rybniku - upominki

W ostatniej notce opowiadałam Wam jak się bawiłam, a właściwie jak się bawiłyśmy  pierwszego czerwca na spotkaniu blogerek w Rybniku <relacja>. Dzisiaj pokażę Wam co każda uczestniczka spotkania otrzymała od partnerów spotkania. Dostałyśmy świetne rzeczy i wiele nowości jak dla mnie ;)
Już w tym momencie serdecznie dziękuję firmom, które postanowiły uprzyjemnić nam dzień dziecka oraz organizatorce za przytaszczenie tego wszystkiego na miejsce spotkania ;)

Tam byłam ... Spotkajmy się w Rybniku 01.06.2019

Dzień dziecka 2019 spędziłam w Rybniku (bardzo lubię to miasto i z przyjemnością bym w nim zamieszkała) wraz z bardzo sympatycznymi dziewczynami na spotkaniu blogerek - Spotkajmy się w Rybniku.
Na pomysł spotkania wpadła Ania - anaikosmetyki
O tym gdzie i jak się bawiłyśmy oraz dlaczego nie polecamy restauracji, w której się spotkałyśmy opowiem Wam dzisiaj.

Duetus ziołowy tonik do twarzy

Mam wrażenie, że ostatnio w gazetach, w  tzw. prasie kobiecej są coraz fajniejsze dodatki. Bardzo często zdarza mi się kupić gazetę tylko ze względu na dołączony "gratis" mimo, że sama gazeta to dno. Nie lubię takich magazynów jak Pani, Elle, Zwierciadło, Glamour, bo jak dla mnie to tam są tylko reklamy i dziwna moda ;/ żadnych ciekawych artykułów. Ale nie o gazetach dzisiaj mowa, a o dodatku do jednej z nich.

Do majowego magazynu Elle dołączony był ziołowy tonik Duetus o działaniu regenerująco - łagodzącym. Standardowa cena tego toniku to ok 19 zł, a razem z gazetą można go było mieć za 12,99 zł Żal nie skorzystać z oferty ;)

Isana Don't worry Bee happy

Żele Isana ostatnio zaskakują nazwami. Wyglądem również kuszą ;) Jednym z nowych żeli w ofercie jest Isana Don't worry Bee happy
No sami powiedzcie, czy ta nazwa nie kusi ?;) Jak dla mnie cudowna zarówno wizualnie i zapachowo ;) Ale skoro Kubuś Puchatek jest moim superbohaterem to czy  żel pod prysznic pachnący miodem mógł mnie rozczarować? No niby mógł, ale ten jest tak miodowy, że jestem nim oczarowana ;)

Apple Basket WoodWick

Majowe wpisy kończę zielonym jabłuszkiem. Zapach zielonego jabłuszka zna każdy i wydaje mi się, że większość osób bardzo go lubi.
Ja uwielbiam i zawsze kojarzy mi się z wakacjami. 
Nawet w środku srogiej zimy (której w sumie dawno nie było).
Dlatego też skusiłam się na zapach WoodWick Apple Basket
Z czym kojarz się Wam zapach koszu pełnego jabłek ?

Tołpa peeling 3 enzymy

Nie jestem fanką kosmetyków Tołpa i sama z siebie nic od nich nie kupuję. Kiedyś zdarzyło mi się kupić pojedyncze produkty, ale że częściej trafiałam na buble niż na perełki albo chociaż przeciętniaki to wykreśliłam Tołpę z swojej listy zakupowej i obecnie nawet nie spoglądam w drogerii w stronę ich kosmetyków. O peelingu enzymatycznym Tołpa 3 enzymy było dość głośno
Mimo ochów i achów nie skusiłam się na jego zakup, za to wiem, że przez pewien czas nie był on dostępny w drogerii. Cieszył się taką popularnością, że z szybkością światła znikał z drogeryjnych półek. Mój egzemplarz, a nawet 2 otrzymałam na spotkaniu blogerek. Dzisiaj opowiem Wam jak ten blogowy hit sprawdził się u mnie. Ciekawi ? zapraszam!

Catrice One drop Coverage - korektor kryjący nr 003 porcelain

Korektory obecnie kupuję rzadko - chociaż kiedyś był to mój kolorowy kosmetyk nr 1 (nawet jeden z pierwszych wpisów dotyczył korektora i to też z catrice <klik>), ale na korektor kryjący Catrice One drop Coverage skusiłam się po licznych pozytywnych opiniach z zamieram używania go jako podkład, rozjaśniacz podkładów oraz miałam nadzieję, że dodam nim krycia podkładom mniej kryjącym. Ten jeden produkt sprawdza się do każdej z tych czynności
Korektor ten swoją uniwersalnością, skutecznością, lekkością i kolorem zachwycił mnie od pierwszego użycia i mój zachwyt nad nim nadal trwa ;)

EVA DERMO krem do rąk

Nie mogę narzekać na niedobór kremów do rąk. Jest to jeden z kosmetyków, który zawsze jest u mnie w nadmiarze (podobnie ja żele pod prysznic, mydła i szampony), ale też używam go regularnie kilka razy dziennie więc kremy do rąk dość szybko się u mnie kończą. Nie o każdym kremie do rąk Wam wspominam, bo nie każdy wart jest wspomnienia, ale krem do rąk EVA DERMO z 3% mocznikiem warto poznać 
Nie wiem czy sama bym się na ten krem zdecydowała. Przyznam szczerze, że rzadko widuję na sklepowych półkach kosmetyki tej dobrze wszystkim znanej i wydaje mi się, że trochę zapomnianej polskiej firmy Pollena-Ewa.

Gentle Day

Gentle Day dba o zdrowie kobiet i w swojej ofercie ma wysokiej jakości środki higieniczne przeznaczone właśnie dla nich. Produkty są ekologiczne, tworzone z materiałów, które dają poczucie komfortu, są bezpieczne dla zdrowia i co najważniejsze zapewniają skuteczną ochronę w czasie "tych dni"
Nie jest to mój "pierwszy raz" z produktami Gentle Day - miałam okazję je już poznać jakiś czas temu gdy były totalną nowością na polskim rynku. Dzisiaj postaram się przybliżyć Wam ich produkty i zachęcić do poznania się z nimi osobiście. Wierzcie mi warto!

Bell Fairy Kisses pomadka zmieniająca kolor

Co jakiś czas Bell wypuszcza serię kosmetyków kolorowych dostępnych jedynie w szafach biedronki. Każda z tych serii jest ciekawa i coś mnie z niej skusi. Ostatnia seria Bell Magical Fairy Tale skusiła mnie dwoma produktami. Między innymi skusiłam się na pomadkę zmieniającą kolor Bell Fairy Kisses
Nie jest to moja pierwsza pomadka utleniająca. Jakieś 2 lata temu w biedronkach również można było kupić pomadkę zmieniającą kolor od Bell <klik> Byłam z niej bardzo zadowolona  dlatego też bez zastanowienia kupiłam pomadkę o podobnych właściwościach ;) 

Honey Lavender Gelato YC

Honey Lavender Gelato to jeden z nowszych zapachów Yankee Candle dostępny w Polsce. Skusił mnie swoją etykietką oraz lawendą w nazwie. Sami musicie przyznać, że prezentuje się przepięknie
Lody o smaku miodowo -lawendowym to bardzo ciekawe połączenie, które bardzo chciałabym spróbować. Jednak nigdy z takim smakiem lodów się nie spotkałam, a zapewne byłoby to ciekawe doświadczenie. 
Jak spisał się wosk YC o tym zapachu ?? Zapraszam ;)

Allerco Balsam do ciała

Nigdy nie miałam potrzeby używania kosmetyków do skór alergicznych, atopowych, bardzo suchych, skłonnych do podrażnień i alergii. Jednak z wiekiem skóra się zmienia i obecnie niestety takie specjalistyczne kosmetyki goszczą u mnie bardzo często. Na starość (i przez chorobę pewnie też) moja skóra zrobiła się bardzo wrażliwa, alergiczna i skłonna do podrażnień ;/ W pielęgnacji pomaga mi balsam do ciała Allerco.

Uwaga bubel!

Zapraszam Was dzisiaj na kolejną dawkę kosmetycznych bubli. Poniżej przedstawię Wam 5 kosmetyków, które nie sprawdziły się u mnie w ostatnim czasie i których nie polecam. Pamiętajcie jednak, że to co dla mnie jest bublem, porażką i totalnym niewypałem u Was mogło lub może stać się ulubieńcem.

Efektima myjący mus do ciała

Jak na zodiakalnego raka przystało uwielbiam kąpiele i jest to najważniejszy punkt wieczoru. Nie wyobrażam sobie nie mieć wanny, a gdy muszę skorzystać z prysznica jestem niepocieszona. Jako miłośniczka wanny i długich kąpieli uwielbiam wszystkie umilacze kąpieli. Kocham poznawać nowe żele, płyny czy inne tego typu produkty. No może poza olejami czy solami ( ale są wyjątki;p) Jednym z moich ostatnich ulubieńców jest nowy, myjący mus do ciała Efektima z ekstraktem z maliny oraz olejem ryżowym 

Wosk do brwi w kredce Bell

Brwi nadają twarzy wyraz. Przez lata nie zwracałam na nie uwagi. Moje brwi były szczątkowe, wąskie i jasne. Nie zależało mi na ich podkreśleniu do czasu, aż zaczęła się moja przygoda z kosmetyką i pierwszy raz zrobiono mi hennę. Wtedy rozpoczęła się moja walka o piękne brwi, która trwa do dziś. Jest to trudne zadania, bo w związku z moją chorobą brwi nie chcę rosnąć często wypadają, a z racji, że jestem blondynką są jasne ;/ Z pomocą przychodzą produkty do podkreślania brwi oraz henna. Obecnie kosmetyki do brwi stanowią 1 z 3 najważniejszych elementów w moim codziennym makijażu.
Uwielbiam poznawać i testować nowe produkty do podkreślania brwi. Najbardziej lubię pudry i cienie do brwi, ale ostatnio przekonałam się do kredek. A moim najnowszym kosmetykiem do brwi jest wosk do brwi w kredce od Bell dostępny w szafach Bell w biedronce.

Moonlit Blossoms Yankee Candle

Nie wiem dlaczego Moonlit Blossoms od Yankke Candle kojarzył mi się z wiosną i Wielkanocą. Zapach kupiłam w ciemno podczas stacjonarnych zakupów w sklepie z woskami YC. Zazwyczaj nawet gdy znam zapach najpierw wącham go na sucho i dopiero kupuję. Tutaj zauroczyło mnie opakowanie, które hmm może i z wiosną się kojarzy chociaż kolor mało wiosny. Jak się okazało zapach też ma niewiele wspólnego z wiosna ;/ 

Allerco szampon nawilżający

Moja skóra głowy jest dość problematyczna. A im jestem starsza tym mam z nią większy kłopot. Bardzo często pojawiają się na niej łuszczące się placki, suchy łupież, a także bolesne i trudno gojące się krosty. Wiem, że rozwiązaniem są kosmetyki naturalne, ale niestety moje włosy nie specjalnie za takimi przepadają. Dlatego cały czas szukam szamponu (i innych produktów do włosów), które jednocześnie zadbają o mój problematyczny skalp i będą odpowiednie dla moich kapryśnych włosów. Nie jest to łatwe zadanie, ale jednego pewniaka już mam ;)
Ostatnio miałam okazję poznać się z szamponem nawilżającym Allerco, który przeznaczony jest do problematycznej - alergicznej skóry głowy i mimo moich obaw spisał się bardzo dobrze ;) Jeśli tak jak ja macie problemy ze skórą głowy lub jesteście alergikami to być może jest to kosmetyk na Wasz problem

Isana kwiat maku

W kwietniu Isana wypuściła chyba 3 wersje limitowane swoich żeli pod prysznic. Ja bardzo lubię te żele z Rossmanna i nie potrafię ich sobie odpuścić mimo, że zapasy żel pod prysznic mam spore. 
Jedną z nowości jest wersja Isana Mohn- blume, czyli kwiat maku
To piękne, czerwone opakowanie z makami idealnie wpisuje się w dzisiejszy dzień flagi, prawda ? Ale ogólnie maki kojarzą mi się z czerwcem, a zwłaszcza z sesją letnią. Pamiętam jak dojeżdżałam na egzaminy do Krakowa to z pociągu zawsze obserwowałam dziko rosnące maki. Zwłaszcza te na torowiskach mnie intrygowały i jednocześnie zachwycały ;)

Nowość Efektima - peelingi do ciała w saszetkach: cukier i olej kokosowy oraz sól i olej awokado

Nie jestem fanką peelingów do ciała. Nie lubię uczucia drapania mojej skóry. Czasami nawet żele pod prysznic z drobinkami są dla mnie zbyt mocne. Dlatego też do peelingów do ciała podchodzę z dystansem i w mojej łazience prawie w ogóle ich nie ma. Nowe peelingi w saszetce z Efektimy mimo kuszącej szaty graficznej też przez pewien czas leżały i tylko cieszyły oko
Na pierwszy ogień poszedł peeling do ciała cukier i olej kokosowy. I przepadłam, bo peeling okazał się świetny ;)

Hydrolat z czarnej porzeczki ECOSPA

Kosmetyki naturalne pokochałam  kilka lat temu. To dzięki nim pokonałam trądzik i dziś mogę się cieszyć z kapryśnej, ale zdecydowanie lepiej wyglądającej skóry. Nawet nie wiecie ile radości sprawia mi gdy ktoś stwierdza, że chciałby mieć taką cerę jak ja ;) Może to próżne, ale gdy ktoś był chodzącym stanem zapalnym i miał pryszcz na pryszczu to takie stwierdzenie to rozkosz dla uszu ;)  Do półproduktów przekonałam się stosunkowo niedawno, ale pokochałam je tak samo mocno jak kosmetyki naturalne. 
Obecnie sama bardzo lubię tworzyć kosmetyki wg mojej autorskiej receptury i dzielę się nimi z najbliższymi, którzy dzięki mnie przekonali się do kosmetyków naturalnych i już nie dają sobie wcisnąć kitów i kłamstw którymi nadal karmią nas firmy kosmetyczne
Jednym z moich naturalnych, kosmetycznych odkryć są hydrolaty, które są tak uniwersalne, że można z nich stworzyć naturalne, kosmetyczne "dzieła pielęgnacyjne". Hydrolat z czarnej porzeczki ECOSPA zdecydowanie do takich dzieł się zalicza i dzisiaj opowiem Wam o nim trochę więcej.

Essence #instaperfect podkład w płynie nr 10 #coolporcelain

Podkład #instaperfect od Essence to kolejny podkład, o którym było bardzo głośno zarówno na instagramie jak i blogach. Ja z podkładami essence się nie znam, w ogóle ta firma bardzo rzadko u mnie gości, ale po tylu zachwytach postanowiłam się skusić i przetestować ten "perfekcyjny" podkład
Jak się sprawdził  zachwalany przez influencerki, blogerki i yutuberki podkład #instaperfect i czy warto zapłacić za niego 20 zł tego się dzisiaj dowiecie.

Serengeti Sunset Yankee Candle

Najbardziej rozczarowujący zapach Yankke Candle jaki miałam to Serengeti Sunset. Zapach, który kusił mnie od dawna, zapach który na sucho niesamowicie mi się spodobał, po rozpaleniu okazał się ledwo wyczuwalny

Wiosenni ulubieńcy

Zapraszam Was dzisiaj na zbiorczy wpis o kosmetycznych ulubieńcach wiosny. Od dwóch miesięcy rozkoszuję się działanie duetu Bielenda Vege DETOX. Ta seria Bielendy dostępna jest jedynie w drogeriach Hebe. Skusiłam się na żel do mycia twarzy oraz serum z serii normalizującej.

Normalizujące serum Bielenda Vege Detox z jarmużem, burakiem i prebiotykiem używam na dzeń pod makijaż. Żelowa konsystencja sprawdza się wspaniale. Nie obciąża skóry, nie przyspiesza przetłuszczenia cery, a dodatkowo wspaniale ją pielęgnuje. Zwęża pory, nawilża, zmniejsza niedoskonałości skóry i zapobiega ich powstawaniu. Jestem oczarowana tym serum i jako, że mi się powoli kończy muszę odwiedzić Hebe i kupić jeszcze jedno. Na lato idealny produkt pod makijaż dla cer mieszanych, tłustych i trądzikowych. 
Gorąco polecam!

Bielenda Botanic Formula odżywka do włosów w sprayu Chmiel + skrzyp

Kosmetyki Bielenda bardzo lubię - uważam, że jeśli chodzi o kosmetyki drogeryjne to Bielenda jest najlepsza. Ma dobre składy i dobre ceny. I w dodatku jest to nasza, Polska firma. Bardzo lubię też odżywki do włosów w sprayu bez spłukiwania więc wydawać by się mogło, że odżywka do włosów farbowanych i zniszczonych Bielenda Botanic Formula będzie dla mnie czymś rewelacyjnym
Czy nowa, jeszcze mało znana odżywka Bielenda chmiel i skrzyp się u mnie sprawdziła ? czy moje kapryśne włosy ją polubiły ? O tym będzie dzisiaj ;)

ACIDBoost Melano Mask

W tym roku zrezygnowałam ( a właściwie byłam zmuszona zrezygnować) z zabiegów kwasowych. Jednak nie zrezygnowałam z produktów rozjaśniających. Ze względy na bardzo duże problemy hormonalne moja skóra jest jeszcze bardziej narażona na powstawanie przebarwień. Niestety zeszłoroczne wakacje pozostawiły trwały ślad nie tylko na twarzy, ale również na plecach. Tej zimy w walce z przebarwieniami skóry pomogła mi maska przeznaczona do domowej pielęgnacji cery z przebarwieniami ACIDBoost Melano Mask 
Nie jest to maska typowo kwasowa, ale kwasy tutaj są. Zaciekawieni ? Serdecznie zapraszam na recenzję ;)

Mydło rumiankowe Pachnące Roztocze

Bardzo lubię naturalne mydła i używam ich do mycia nie tylko ciała, ale i twarzy. Tak! Dobrze czytacie. Myję twarz mydłem ;) Uważam, że mydło o wiele lepiej oczyszcza skórę i niekoniecznie ją wysusza. Przy dobrej pielęgnacji, używaniu toników nie ma się czego bać ;)  Moja cera z mydłami naturalnymi się bardzo lubi, a ostatnio pokochała mydło rumiankowe Pachnące Roztocze

Nivea Black Cherry Crayon Lipstick

Ilość nowości, która ostatnio pojawia się w drogeriach i kusi mnie ze sklepowej półki jest ogromna. Gdy w zeszłym miesiącu pojawił się nowy produkt do ust Nivea Black Cherry Crayon Lipstick wiedziałam, że będzie mój tym bardziej, że wersje wiśniową, klasycznych pomadek Nivea bardzo lubię
Do wyboru są 3 odcienie. Ja skusiłam się na najciemniejszy - wiśniowy odcień i nie żałuję ;)

Średniaki - przeciętniaki

Dzisiaj opowiem Wam o kosmetykach, które wg mnie są przeciętne. 
Nie zrobiły mi krzywdy, ale też niczym szczególnym nie zachwyciły. Ot takie średniaki, które są to są, ale jak się skończyły to nie będę za nimi tęsknić i na pewno nie będę ich polecać. Ciekawi co trafiło do piątki przeciętniaków Kapryska ? Zapraszam!
Ranking zaczynamy od żelu do mycia twarzy AA Bio Natural Vegan

Isana Rainbow cake


Żel pod prysznic Isana Rainbow Cake kupiłam głównie ze względu na szatę graficzną. Nie miałam pojęcia jak pachnie, a nazwa Rainbow cake nie była dla mnie żadną podpowiedzią, bo jak mam być szczera tęczowe-kolorowe torty oglądam tylko w necie. Sama nigdy ich nie próbowałam. Dopiero w domu poznałam zapach i ... nie zakochałam się ;/ 

Miss Sporty 1'to shine nr 100

Nowa kolekcja lakierów do paznokci Miss Sporty 1'To Shine zachwyca. Do wyboru jest 26 odcieni i wierzcie mi chciałabym mieć je wszystkie ;) Na kilka już się skusiłam, a odcień nr 100 to jak na razie prezentuje się najpiękniej chociaż naprawdę każdy kolor zachwyca ;)

Black Coconut Yankee Candle

Czarny kokos od Yankee Candle to zapach, do którego trzeba się przyzwyczaić. Jest to zapach z rodzaju tych, które inaczej pachną na sucho, a inaczej po rozpaleniu. Zapach, który albo się pokocha albo znienawidzi. 
Wiem, że Black Coconut Yankee Candle  ma wiele zwolenniczek jednak ja na pewno nie zostanę jego fanką. Dlaczego ? Bo jak się okazało ten zapach po rozpaleniu to killer. Przynajmniej dla mojego nosa...

Il Salone Milano Olio

Z profesjonalnymi kosmetykami do włosów Il Salone Milano miałam już okazję się poznać. Nasz pierwszy raz nie zaliczam do udanych. 
Seria do włosów farbowanych mnie nie zachwyciła, a nawet mogę szczerze napisać, że rozczarowała. Jednak dałam tym kosmetykom drugą szansę poznając się z inną wersją szamponu oraz wychwalanym olejkiem do włosów z keratyną 
Il Salone Milano Olio
Olejek wygląda niesamowicie elegancko, przepięknie pachnie i ma w swoim wyglądzie coś ekskluzywnego oraz profesjonalnego. Ale czy i jak się sprawdza o tym przeczytacie dzisiaj. Zapraszam ;)

Nagietek olej do twarzy - Moja Farma Urody - Skin Food

Nagietek to prawdziwy hit w pielęgnacji każdej skóry. 
Sprawdzi się przy cerach suchych, tłustych, trądzikowych, wrażliwych i podrażnionych. Pokochają go kobiety w ciąży, bo wspaniale zapobiega powstawaniu rozstępów, a także rewelacyjnie pomaga w ich likwidacji. Zmniejsza również blizny i przyspiesza gojenie wszelkich ran. Olej nagietkowy od Moja Farma urody pomaga mi w pielęgnacji mojej skóry. A w ostatnich ciężkich dla mnie dniach pozwala zachować jako taki dobry stan skóry

Bi-es Aurore

Od kiedy pamiętam zawsze miałam swój perfum. Jak byłam mała to moja mama kupowała mi takie wody zapachowe dla dzieci z Avonu - uwielbiałam zapach Arielki (był taki wodny i miał cudowny flakonik) czy kopciuszka (dość słodki zapach, który do dziś kojarzy mi się z pudrowymi cukierkami). Już jako nastolatka miała swój gust zapachowy i zawsze było mnie czuć. 
Oczywiście w pozytywnym tego słowo znaczeniu. Pamiętam jak koleżanka z LO powiedziała, że ona wie czy już jestem w szkole, bo gdy wchodziła do szatni to czuła mój ulubiony licealny zapach Perceive z Avonu. Dobrze jest się kojarzyć z pięknym zapachem. 
Mam swoich zapachowych faworytów, ale nie zaprzeczam, że lubię poznawać nowe zapachy niekoniecznie kosztujące milion monet. 

Zapachy Bi-es właśnie takie są: przyjemne, trwałe i w rozsądnej cenie. 
Ostatnio moim ulubionym zapachem jest Bi-es Aurore

Isana Calm Down

Sole do kąpieli Isana z Rossmanna to jedyne sole, które toleruje moja skóra. Mimo, że uwielbiam przesiadywać w wannie (jak na prawdziwego raka przystało) wypełnionej pachnącą, kolorową wodą to sole do kąpieli zdecydowanie nie są moim faworytami jeśli chodzi o umilaczy kąpieli
Jednak kryształki Isana to nie jest taka typowa sól. Moim najnowszym wariantem zapachowym jest Isana Calm Down
Jest to zniewalający zapach rajskiej wyspy. Jak dla mnie bardzo wakacyjny - letni zapach. Połączenie kokosa z wanilią kojarzy mi się z egzotyką.

Eveline Matt my day - rzetelność i szczerość blogerek -

Na podkład matujący Eveline Matt My Day skusiłam się ze względu na szereg pozytywnych opinii w internecie. Fakt faktem pierwsze opinie były wystawiane przez dziewczyny, które ten podkład otrzymały do testów jednak polecały je blogerki, którym ufam i w moim odczuci są rzetelne
Dlaczego uważam, że jest to jeden z najbardziej przereklamowanych podkładów jaki miałam ? I, że początkowo uważałam go za mega bubla,a  teraz uważam, że jest przeciętny ? O tym będzie dzisiaj ;p 

Dermena Hair care - żel hamujący wypadanie włosów

Opowiem Wam dzisiaj o żelu do włosów Dermena, który teoretycznie ma działać na osłabione i wypadające włosy, ale u mnie wspaniale sprawdza się w innej roli. Zaciekawieni ? jeśli tak to zapraszam na recenzję! ;)
Preparat ten mam już z dobre pół roku, a może u dłużej. Dostałam go na spotkaniu blogerek sama pewnie bym się na niego nie zdecydowała. A powiem Wam, że warto go mieć ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...