Liquid Primer-utrwalacz makijażu w droperze Pierre Rene

Gdy w paczce od Pierre Rene, którą dostałam na letnim spotkaniu blogerek znalazłam Liquid Primer byłam przekonana, że to produkt nie dla mnie i postaram się mu znaleźć nowy dom
Jednak produkt mnie ciekawił i po zapoznaniu z opisem producenta postanowiłam jednak poznać się z nim osobiście i ... zakochałam się.
Zdecydowanie mogę nazwać go ulubieńcem czerwca i zapewne zostanie też ulubieńcem wakacji ;)

Liquid Primer to taka jakby baza, ale nie tylko pod makijaż. Fantastycznie sprawdza się na usta pod pomadki - przedłuża ich trwałość i nie przesusza ust. Sprawdza się jako baza pod cienie, można dodawać ją do wszystkich produktów kolorowych żeby stały się wodoodporne, a także żeby przedłużyć ich żywotność lub przywrócić świeżość i poprawić konsystencję. Ja jednak najbardziej lubię dodawać go do podkładów, bo dzięki niej stają się trwalsze. To dzięki tej bazie podkład Wet and Wild photofocus <recenzja wkrótce> w końcu trzyma się mojej skóry, a nie ślizga się po niej! ;) 
W dodatku mam wrażenie, że ta baza poprawia też właściwości matujące podkładów. Do porcji podkładu daje ok 2/3 kropelki primera i to w zupełności wystarcza ;). Konsystencja utrwalacza jest bardzo lekka i silikonowa jednak nie zauważyłam pogorszenia stanu cery. Przynajmniej na razie.

I mimo, że firma Pierre Rene nie należy do moich ulubionych, a wręcz mam z nią złe doświadczenia to ich pomadki, kilka tuszy do rzęs i ten Liquid Primer mogę Wam szczerze polecić. 

Liquid Primer o pojemności 15 ml kosztuje 35 zł, ale przez to, że jest to produkt uniwersalny i bardzooo wydajny to się naprawdę opłaca ;)

Skusicie się ?;>

28 komentarzy:

  1. Mam go w swojej kosmetyczce, ale jeszcze go nie próbowałam! Jednak skoro jest taki genialny to muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób to, bo warto się z nim poznać osobiście 😊

      Usuń
  2. Nie słyszałam o nim, z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, brzmi wyjątkowo kusząco! Zwłaszcza ta opcja łączenia z podkładami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie! Ja też nie mam zbyt dobrego doświadczenia z Pierre Rene.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, muszę go w takim razie wyciągnąć z szuflady i sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam takich wynalazków.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja generalnie nie sięgam po takie produkty, ale znam go z blogów i z widzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy produkt, nie wiedziałam, że taki istnieje :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki za polecenie, na razie miałam utrwalacze z lily lolo, lirene, kryolan, ten ostatni jak lakier- ekstremalnie mocny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze ten z lirene,ale tłuści mi włosy 😕

      Usuń
  10. Mało miałam kosmetyków tej marki, ale wygląda ciekawie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej bazy, ale fajnie, że ma takie wielostronne zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo rzadko używam takich kosmetyków, ale będę wiedziała co polecić w razie czego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. w jednym z marketów w moim miasteczku stoi szafa pierre rene, następnym razem muszę rozejrzeć się za tym primerem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałby mi się taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, że ma tak wiele zastosowań, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  16. o! z nieba mi spadłaś bo ja właśnie szukam tego typu produkt. chociaż ja dla od miany uwielbiam cienie z pierre rene

    OdpowiedzUsuń
  17. tez mi się podoba, a bałam się jego oleistości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio nie używam ale ten mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Baza w formie kropli bardzo ciekawe rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...