Helfy Cukrowy peeling do ciała - kawa

Wiosna w pełni. Ba! można powiecie, że temperatury wręcz letnie. Nie do końca jestem zadowolona, że tak szybko zrobiło się gorąco. Ale dziś nie o pogodzie, a o zabiegach, które wiosną i latem są wręcz obowiązkowe. Chodzi o peeling do ciała. Tak wiem, że powinno się go robić regularnie przez cały rok, ale ja z tego typu produktami się nie lubię i jedynie w okresie wiosenno-letnim się do nich zmuszam. Tak! zmuszam, bo dla mnie peeling ciała do dość bolesny i niekoniecznie przyjemny zabieg (to już wolę depilację woskiem). 

Mimo, że mam spore zapasy kosmetyków to peelingów do ciała w zapasie nie mam i mieć nie będę. Moim jednym peelingiem jest, a właściwie był peeling kawowy od Helfy. Producent obiecuje:
Jest to peeling cukrowy o dość fajnym i dobry składzie. Sami zobaczcie co skrywa ten wielki słoik ;) 
Sam peeling ma postać olejowej galaretki. Ciekawa jest to konsystencja: lekko ciągnąca, ale nie tłusta i nie klejąca. Jedynie liczyłam na lepszy kawowy zapach. Nie wiem dlaczego, ale kawowy peeling kojarzył mi się z zapachem świeżo mielonej i zaparzonej kawy, a ten peeling pachnie takimi zbyt długo moczonymi fusami. Jako fanka kawy stwierdzam, że zapach z kawą ma mało wspólnego, ale za to skład jest bardzo na tak ;)
Peeling nie należy do bardzo mocnych zdzieraków, ale delikatny też nie jest. Ładnie wygładza i napina skórę, a oleje ją odżywiają. Po takimi peelingu nie potrzebny jest żaden balsam. Podobał mi się efekt jaki dawał ten peeling jednak samo peelingowanie to dla mnie nic przyjemnego. Jako, że opakowanie jest duże podzieliłam się peelingiem z koleżanką. Jednak jeśli lubicie peelingi to ten mogę Wam szczerze polecić na wiosnę i nie tylko.

Gotowy kawowy peeling z olejowymi dodatkami dostaniecie w sklepie internetowym Helfy oraz w ich stacjonarnych oddziałach np. w Katowicach na ul. Młyńskiej obok dworca PKP i galerii Katowickiej. Dajcie znać jakie peelingi do ciała lubicie najbardziej ?;>

18 komentarzy:

  1. Nie jestem fanką peelingów, ale jak mam wybierać, to najlepiej lubię kawowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię peelingi do ciała w każdej postaci:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio pokochałam peelingi kawowe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Na ogół lubię mocne zdzieraki, ale ten peeling mógłby być fajną alternatywą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kawowe peelingi, ten ma ciekawą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rzadko sięgam po peelingi do ciała. Kawowego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Działanie fajne, ale szkoda zapachu. Peelingi kawowe kupuję głównie dla zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim ulubionym peelingiem do ciała pozostaje stary sprawdzony domowy peeling z kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. myślę, że byłabym nim jeszcze bardziej zadowolona niż Ty. byłby dla mnie wystarczająco złuszczający

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię peelingi, które opierają się na kawowych nutach, chętnie sama takie przygotowuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mogłabym się skusić, uwielbiam kawowe rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha zapach raczej by mi nie przypadł do gustu;) uwielbiam zapach peelingu kawowego z Organic Shop:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam peeling z kawy, chociaż wolę ten własnoręcznie robiony :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kawowych peelingów mam już dosyć, chociaż zapach nadal uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Powinnam zrobić peeling, też nie jestem zbyt regularna pod tym względem ;D.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...