Yase Serum z ekstraktem z Rodochryzotu

Po serum Yase spodziewałam się  spektakularnych efektów. 
W końcu po kosmetyku, za który trzeba zapłacić 249 zł (to nie żart) można mieć mieć wysokie oczekiwania, prawda ? Jak się sprawdziło najdroższe serum jakie używałam dowiecie się dzisiaj ;)
Nie będzie to długa recenzja. Dlaczego ? Bo u mnie to serum nic rewelacyjnego nie dało. Delikatnie nawilżyło, lekko odświeżyło skórę i w sumie tyle. Żel aloesowy jak dla mnie lepiej się sprawdza. Skład owszem jest bardzo fajny
Ze względu na bardzo naturalny skład serum należy przechowywać w lodówce i zużyć  w przeciągu ok 3 miesięcy. Samo opakowanie również jest na plus - poręczna buteleczka z delikatną, prostą szatą graficzną i pompką sprawia, że serum używa się bezproblemowo i higienicznie. 

Sam kosmetyk ma żelową konsystencje, pachnie miętą i delikatnie mrowi podczas aplikacji. Niestety pozostawia skórę klejącą i absolutnie nie nadaje się do stosowania pod podkład. Wieczorem pod krem, a najlepiej pod olej sprawdza się o wiele lepiej. Nie polubiłam się z tym kosmetykiem dlatego też zostawiłam sobie małą odlewke, a resztę dałam mamie. I ... moja mama się zakochała w tym kosmetyku i co najlepsze u niej działanie tego serum było widoczne od pierwszego użycia!!! Twarz stała się jaśniejsza, wszelkie plamy soczewicowate są mniej widoczne, skóra jest wygładzona, promienna, napięta, elastyczna. Co ważne moja mama ma dość wrażliwą skórę i musi uważać z kosmetykami naturalnymi, a serum Yase kompletnie ją nie podrażnia i nie powoduje łzawienie. Co ciekawe u mamy to serum tylko przez chwilkę jest lepkie, a potem tak ładnie się wchłania, że w ogóle go nie czuć na skórze. Widocznie moja skóra jest w dobrym stanie i nie potrzebuje tak silnych kosmetyków. Tak to przynajmniej sobie tłumaczę. Jak widzicie co skóra to opinia. 

Dla mnie Serum Yase okazał się bardzo przeciętnym kosmetykiem, za to moja mama pokochała je szczerą miłością i nawet kazała sobie zamówić kolejną buteleczkę, ale gdy dowiedziała się ile to cudo kosztuje to ... no cóż zrezygnowała z zakupu ;( Bo cena faktycznie nie dla każdego ;(

Dajcie znać czy znacie to serum, a jeśli nie czy skusicie się na jego zakup ?

20 komentarzy:

  1. No i widzisz, u mnie też to serum super się sprawdzało, gdy miałam skórę w fatalnym stanie i dlatego zużyłam je całe w 2 miesiące. Niemniej jednak taka cena nie zachęca mnie do zakupu, bo przecież jeszcze tyle kosmetyków jest do odkrycia w duuużo atrakcyjniejszych cenach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co skóra to inaczej :) Dobrze,że serum znalazło swoją właścicielkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo drogie, też liczyłabym na efekt wow, szkoda, że u Ciebie się nie pojawił. Najważniejsze, że mama jest zadowolona. Może Twoja skóra jest w tak dobrej kondycji że nic więcej nie potrzebuje i nie umiała wykorzystać składników zawartych w tym produkcie

    OdpowiedzUsuń
  4. jak widać każda cera w różnym wieku potrzebuje całkiem innej pielęgnacji :)
    Mnie bardziej zaciekawił skład... Rodochrozyt to minerał... jak zrobili z niego ekstrakt? Ekstrakt się robi z rzeczy "żywych" z których można wyciągnąć sok, ze skały jakoś tak ciężko... xD
    Pewnie chodzi tutaj o zmielone cząstki rodochrozytu, jednak mogliby to jakoś wyszczególnić, bo mnie to aż zdziwiło jak zobaczyłam xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja go pokochałam! Drugie opakowanie kończę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie chyba tez byłby z tych przeciętnych, bo sprawdzają się u mnie wyłącznie serum, które są na trądzik czy niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena poraża,a nie wiadomo jak sobie poradzi ;0

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena jest... luksusowa. U mnie serum działało podobnie jak u Ciebie, fajnie, że Twoja mama była zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ważne, że znalazłaś dla niego nową właścicielkę :) Ale moze faktycznie Twoja skóra jest w dobrej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. po takiej cenie oczekiwałam więcej nie ukrywam
    działanie u mnie było, ale nie takie jakiego się spodziewałam

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie sprawdziło się ono bardzo dobrze, ale ze względu na cenę nie skuszę się na kolejne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena faktycznie dość wysoka, raczej się nie skuszę, ale jakbym wiedziała, że zdziałało by u mnie cuda to pewnie bym się zastanawiała :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena - zabójcza. Ale u mnie działało rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena wysoka, myślałam, że płaci się za efekt wow i warto zainwestować taką kasę, ale widać lepiej dać spokój. Raczej się nie skuszę, bo to już kolejna recenzja, w której brak zachwytu;)

    OdpowiedzUsuń
  15. a widzisz to wiele wyjaśnia znaczy że moja skóra nie ma się najlepiej :D tak jak u twojej mamy :) Ty masz buzię jak pupcia niemowlaka to Ci takie specyfiki nie potrzebne :D ale fakt tak jak i ja pisałam że od takiego kosmetyku chciało by się efektu wow.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena wysoka, ale jak coś idealnie się sprawdza to warto. Skład ciekawy, a ja pierwszy raz widzę tę markę. Fajnie, że u mamy się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja dostałam krem Yase w prezencie i właśnie go używam. Przyznam, że normalnie nigdy bym tyle za niego nie zapłaciła, ale faktycznie krem nawilża skórę i wygładza ja, jednak lepiej sprawdziłby się według mnie latem. Serum nie miałam, ale raczej nie kupię, bo cena jest na tyle wysoka, że spokojnie kupię coś podobnego lub równie dobrego nieco taniej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anda menderita masalah pada organ intim yaitu vaginitis atau radang vagina (miss v) ? tak usah cemas dan khawatir sekarang semua masalah kesehatan pasti anda obatnya termasuk penyakit vaginitis yang sedang anda derita atau sedang diderita oleh kerabat anda, Obat Vaginitis Yang AMPUH dan AMAN kami rekomendasikan dengan JELLY GAMAT GOLD Gyang terbuat dari bahan teripang emas yang dipercaya sangat ampuh atasi masalah kesehatan pada organ intim wanita termasuk masalah Vaginitis.

    OdpowiedzUsuń

Kochani, zachęcam do pozostawiania swoich myśli ;) Dziękuję ! ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...