Elvie by Oriflame

W tym roku jesień była cudowna. Dla mnie co roku jest piękna, ale tegoroczna była długa, ciepła, kolorowa i bardzo, bardzo słoneczna. 
Chyba nikt nie może narzekać ? Jednak taka nietypowa jak na listopad pogoda sprawiła, że musiałam zmienić zapach. Zazwyczaj już od listopada pachnę otulającym, pudrowym białym piżmem. Jednak w tym roku mój listopadowy zapach to Elvie od Oriflame
Lubię zapachy oriflame, ale Elvie mam pierwszy raz. Jaki to zapach i jak się sprawdza ? o tym dzisiaj napiszę ;)

Wet n Wild Lash Renegade Mascara

Opakowanie nowego tuszu do rzęs Wet n Wild przyciąga wzrok.
 Jest to coś innego i nie często spotykanego. Czarno - żółta szata graficzna również wyróżnia się na tle innych mascar. 
A jak się sprawdziła u mnie Lash Renegade Mascara

Cremobaza 50%

Nasze stopy zasługują na najlepszą pielęgnację i to przez cały rok. Ale jak jest wiemy i przykro to mówić, ale za dobrze nie jest. Przynajmniej u mnie. Niestety moje pięty nie mają ze mną łatwo więc w tym roku postanowiłam je trochę udobruchać kuracją z cremobaza 50% od Farmapol

Dermika Bloq Age koncentrat na dzień i na noc

Zapytałam Was na instagramie jakie recenzje wolicie bardziej: kolorówka czy pielęgnacja. Wygrała pielęgnacja. Więc zadałam kolejne pytanie: krem czy olej. Zdecydowanie wygrał krem (chociaż o oleju też Wam napiszę, bo to bardzo fajny olej jest) więc dziś opowiem Wam o serii Dermika Bloq-Age
W sumie są to moje pierwsze kosmetyki Dermika. Jakość wcześniej nie zwracałam uwagi na produkty tej marki. Seria Bloq - Age to innowacyjna linia kosmetyków, która dzięki blokowaniu zanieczyszczeń oraz niekorzystnych czynników zewnętrznych chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem.

Mincer Vita C Infusion nawilżająca mikrodermabrazja

Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio recenzowałam peeling do twarzy. Jestem fanką peelingów enzymatycznych, a także kawitacji i mikrodermabrazji więc peelingi rzadko u mnie goszczą. Jednak kilka tygodni temu w mojej kosmetycznej szafce znalazłam nawilżającą mikrodermabrazję Mincer Vita C Infusion i jako, że ostatnio nie mam zbyt dużo czasu na zrobienie sobie kawitacji czy mikro (o kwasach już nie wspomnę) postanowiłam bliżej poznać się z tym kosmetykiem
I tak szczerze powiedziawszy polubiliśmy się od pierwszego użycia ;)
Jest to kosmetyk przeznaczony do każdego rodzaju cery, a jego zadanie to nie tylko złuszczenie i oczyszczenie skóry.

Isana Fall in Love

W tym roku jesień była piękna. Długa, ciepła, słoneczna i niezwykle kolorowa. Nawet najbardziej jesienne marudy nie mogły narzekać, bo tegoroczna polska złota jesień faktycznie była złota i taka jak powinna być. Niestety wszystko co dobre i piękne kiedyś się kończy. Ale pochmurna, deszczowa jesień też ma swój urok. Ja kocham jesień pod każdą postacią i umilam sobie długie, jesienne wieczory aromatycznymi kąpielami
Jednym z takich jesiennych umilaczy jest żel pod prysznic dostępny w każdym rossmannie Isana Fall in Love. Już sama nazwa przyjemnie się kojarzy ;)

Hybrydy Art de Lautrec od Ados

Rynek hybryd jest bogaty i co chwilę pojawiają się nowe firmy z nowymi hybrydowymi lakierami. Jedną z nowych dla mnie firm hybrydowych jest Art de Lautrec, które jak się okazało produkuje znana nam wszystkim firma Ados.
Firmę wcześniej miałam okazję poznać, ale nie miałam pojęcia, że w ofercie mają też hybrydy. Możliwość ich poznania zawdzięczam  agencji Blogmedia dzięki której otrzymałam bazę, top i 3 kolory

O2Skin oxygen water - serum tlenowe

Długo zabierałam się za recenzję tlenowego serum od O2skin. W sumie zużyłam 2 opakowania i nadal ciężko mi jest zrecenzować ten kosmetyk
Kosmetyki O2skin to kosmetyki tlenowe, które dzięki obecność dużej dawki tlenu sprawiają, że substancje aktywne zawarte w kosmetykach  działają lepiej, a efekty są mocniejsze. Skóra dzięki nim jest lepiej ukrwiona, dotleniona, a pielęgnacja bardziej skuteczna.

Yankee Candle Autumn Night

Dzisiaj dzień odpoczynku dla zszarganych nerwów. 
Warto spędzić dzisiejsze popołudnie i wieczór na odpoczynku. Taki reset i czas dla siebie to nie tylko coś wspaniałego, ale również bardzo ważny zabieg dla naszego zdrowia psychicznego. Zresztą pogoda sprzyja ;) 
A pachnący wosk będzie tutaj wspaniałym dodatkiem. Autumn Night Yankee Candle idealnie oddaje  zapach jesiennego, deszczowego wieczoru
Jest to zapach ciepły, otulający i relaksującą. Dla mnie ten wosk pachnie jak męskie perfumy... Zapach jest męski, bezpieczny i daje poczucie szczęścia ;)

Soraya Dermo Odnowa wygładzający krem pod oczy

Jestem już w tym wieku, że krem pod oczy to nie kaprys, a obowiązek. 
Opowiem Wam o moim najnowszym odkryciu w pielęgnacji okolic oka, które efektem mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Mowa o nowym kremie pod oczy z serii Dermo Odnowa od Soraya
Jest to wygładzający krem przeciw zmarszczkom i przebarwieniom pod oczy i na powieki z efektem korneoterapii, czyli przywracaniu skórze idealnego wyglądu

Deborah Instant Maxi Volume Mascara

Tusz do rzęs to jeden z moich podstawowych produktów kolorowych (mam 4: podkład,coś do brwi, tusz do rzęs i pomadka). Lubię testować nowe tusze i mimo, że mam kilka sprawdzonych to jednak chęć poznania czegoś nowego jest zawsze silniejsza. Dlatego też w mojej kosmetyczce znajduje się kilka tuszy. Jednym z nowszych jest Deborah Instant Maxi Volume, czyli tusz do rzęs natychmiastowo zwiększający objętość
 Eleganckie, złote opakowanie niestety nie jest zbyt fotogeniczne. Jednak musicie mi wierzyć na słowo, że na zewnątrz prezentuje się pięknie.
A jak się sprawdza zawartość ?

Marion Miód i Cytryna - miodowy żel do mycia twarzy

Z kosmetykami Marion mam dobre relacje. Ostatnio bardzo polubiłam się z żelem do mycia twarzy z serii miód i cytryna. Jest to tani i skuteczny kosmetyk, a o tym jak się u mnie spisał dowiecie się z dzisiejszego wpisu ;)
Jest to żel, który dostępny był w biedronce i z tego co pamiętam kosztował mniej niż 10 zł. Kosmetyki Marion są przykładem, że dobry kosmetyk wcale nie musi być drogi ;)

Soraya 40+ hialuronowe wygładzenie mleczko do ciała

Każda skóra zasługuje na porządną dawkę nawilżenia po kąpieli. A skóry dojrzałe wręcz takiej pielęgnacji potrzebują. Z pomocą przyjdzie nowe mleczko do ciała Soraya 40+ Anti Ageing hialuronowe wygładzenie 
Ogromna - 400 ml butla w kolorze klonowej czerwieni (niesamowicie podoba mi się ta nazwa) kryje w sobie mleczko, które już od pierwszego użycia sprawi, że skóra stanie się jedwabiście miękka i gładka

ATENECUR krem do pielęgnacji skóry z problemami od BartFan

Opowiem Wam dzisiaj o kremie, który nie jest zwykłym kremem, ale kremem do zadań specjalnych. Zwłaszcza cery problematyczne - tłuste, trądzikowe będą zadowolone, bo ATENCUR to krem do pielęgnacji skór z problemami
Jak na razie ATENECUR to mało znany krem, ale jeśli macie problem z trądzikiem lub licznymi stanami zapalnymi to rozejrzyjcie się za nim

Yankee Candle Rhubarb Crumble

Zapach świeżego ciasta zawsze dobrze się kojarzy. Zwłaszcza jesienią i zimą lubię otaczać się takimi zapachami. Rhubarb Crumble od Yankke Candle idealnie wpisuje się w jesienno-zimowy czas

Poranna Rosa WS Academy

Jestem fanką odżywek do włosów w sprayu. Dobrze dobrana odżywka w sprayu sprawia, że moje włosy przy minimalnej pielęgnacji wyglądają zdrowo, pięknie i są bezproblemowe. Dlatego też w mojej łazience zawsze jest kilka odżywek w sprayu. Ostatnio jednak używam tylko jednej Poranna Rosa od WS Academy

TAG:10 małych sekretów z Glowlifestyle

Razem z Kasią Glowlifestyle postanowiłyśmy zrobić wspólne TAG.
Dziś o tej samej godzinie ja-kaprysek i Kasia opublikowałyśmy odpowiedzi na TAG:10 Małych Sekretów. Jeśli jesteście ciekawi i chcecie nas lepiej poznać zapraszam do zapoznania się z odpowiedziami ;)

Isana Rose & Cherry

Żele Isana to jedne z lepszych dostępnych w drogerii. Uwielbiam ich edycje limitowane i zazwyczaj każdy wersja jest testowana w mojej łazience. Jedną z niedawnych edycji limitowanych jest Isana Rose & Cherry
Połączenie wiśni i róży to bardzo dobre połączenie. Zapach jest przecudny i od razu do koszyka trafiły 2 buteleczki tego żelu.

Wet n Wild Gel Lip Liner nr E654C Never Petal Down

Moja kolekcja produktów do ust jest spora. Uwielbiam testować pomadki (podobnie jak podkłady i tusze) dlatego też nie ograniczam się w ilości pomadek. Ostatnio do mojej wesołej gromady pomadek i kredek do ust dołączyła nowość - żelowa kredka do ust Wet n Wild Gel Lip Liner
Jest to moja pierwsza kredka do ust tej firmy i postanowiłam, że będę jej używać nie tylko do wyrysowania usta, ale tak jak pomadkę do wypełnienia całych ust i muszę przyznać, że ta kredka bardzo dobrze się do tego nadaje

Soraya #foodie Jagoda wygładzający krem do rąk

Zapach lata może towarzyszyć nam przez cały rok !!! 
Niemożliwe ? A jednak! Wygładzający krem do rąk Soraya #foodie Jagoda zapewnia nam owocową pielęgnację przez cały rok
Soraya #foodie to seria kosmetyków do ciała o przepysznych zapachach i odżywczych właściwościach. 

Półmetek kuracji wzmacniającej włosy Vosima Laboratorium

Jestem w połowie kuracji kosmetykami do włosów osłabionych Vosima Laboratorium. Szczegółowo o tych kosmetykach, ich składach oraz obietnicach producenta pisałam w sierpniu - wpis wstępny Vosima- Dzisiaj opowiem Wam o tym jak się te produkty spisują i co myślę o nich w połowie kuracji
Ogólnie jest dobrze, ale czy włosy już chociaż troch się wzmocniły ?
No niestety ....

Vianek kojąca pomadka ochronna

Nie mam szczęścia do kosmetyków Vianek od Sylveco. Zazwyczaj coś mi w nich nie pasuje: działanie, zapach, konsystencja. Jednak z kojąca pomadka ochronna Vianek z olejem sezamowym skradła moje usta i serce
Pomadka trafiła do mnie tylko przez korzystną cenę na Ekotykach w Katowicach - relacja- w maju 2018. Z tego co pamiętam na stoisku każda pomadka i peeling były po 5 zł. Moim zdaniem to bardzo dobra cena i z ciekawości kupiłam wersję kojącą (tak!tak! kolor opakowania ma znaczenie ;p

Pierre Rene Iconic Mascara

Mam ochotę na nowy tusz do rzęs. Ale nie wiem jaki wybrać. 
Na pewno musi być długotrwały i mieć silikonową szczoteczkę. Może polecicie mi swojego faworyta ??? Jednak zanim się na jakiś zdecyduję opowiem Wam o Iconic Mascara od Pierre Rene, którą obecnie używam
Jest to tusz pogrubiająco-wydłużający, którego wielofunkcyjna i ekskluzywna formuła ma nie tylko rzęsy pogrubiać, wydłużać i modelować, ale także pielęgnować i wzmacniać rzęsy. Tak przynajmniej zapewnia producent

Nivea Olejek w Balsamie kwiat pomarańczy i olejek awokado

Olejek w balsamie kwiat pomarańczy i olejek awokado od Nivea jest już u mnie ponad 2 miesiące. Jednak do łazienki trafił na początku tego miesiąc, bo tak jakoś skojarzył mi się z babim latem i początkiem jesieni.

Jak się jednak okazało balsam jest całoroczny i sprawdzi się zarówno podczas tropikalnego lata jak i arktycznej zimy ;) Balsam ma bardzo lekką konsystencję i szybko się wchłania, ale jednak zapewnia bardzo dobrą pielęgnację.

Avon Mark Irresistible - matowy szminka w płynie

Pod koniec zeszłego roku Avon wypuścił 2 serie pomadek w płynie. Jedną matową, drugą błyszczącą. Kolory pokazane w katalogu niesamowicie mnie kusiły i w sumie zdecydowałam się zamówić jedną na próbę - jednak jak się okazało kolory były tak podrasowane, że kolor z katalogu, a kolor rzeczywisty miały niewiele wspólnego. Ale od Kasi glowlifestyle dostałam matową pomadkę Avon Mark w odcieniu Irresistible 
W katalogu kolor ten przypomina fuksję, a w rzeczywistości okazał się krwistą czerwienią. Nie powiem kolor ładny, nawet bardzo, ale w ogóle nie podobny do tego z katalogu - to bardzo duży minus!

HugMe słodkie lenistwo

Rozpoczęła się jesień - moja ukocha jesień. A jak jesień to świece. Ja uwielbiam wieczorem zapalić kilka świec i w ciszy i ciemności przyglądać się jak płomień skacze. To mnie niesamowicie uspokaja i relaksuje. Tej jesieni polecam Wam wypróbować zapachowe świece sojowe HugMe
Ja mam wersję zapachową słodkie lenistwo, czyli połączenie mojej ukochanej lawendy z miętą, cytryną i kardamonem. Zapach jest bardzo świeży, delikatnie słodki i otulający. Idealny na jesiennie wieczory.

Nivea Blac & White Invisible Silky Smooth antyperspirant 48H

Od ponad dwóch tygodni każdego ranka stosuję nowy antyperspirant Nivea Black & white Invisible Silky Smooth dzięki któremu czuje się świeżo i pewnie przez calutki dzień
I mimo, że nie jestem fanką antyperspirantów w sprayu ( zdecydowanie wolę sztyfty i kulki) to ten antyperspirant spisał się u mnie bardzo dobrze.

Isana Mleczne Marzenie

Wszystko co ma umilać kąpiel jest u mnie mile widziane. O każdej porze roku uwielbiam moczyć dupkę w wannie i jedynie zapachy wybieram inne. 
Wiosną i latem stawiam na zapachy kwiatowe i owocowe zaś jesienią i zimą są to zapachy cieplejsze - otulające, korzenne, jedzeniowe, ale też lawendowe czy ziołowe. Zdecydowanie na sezon jesienno-zimowy mogę Wam polecić nowy puder do kąpieli Isana Mleczne Marzenie o zapachu kokosowo-waniliowym
W przeciwieństwie do innych saszetek do kąpieli Isana wersja mleczne marzenie to nie kryształki a bardzo drobno zmielony, biały puder.

Uwaga Bubel!

Dzisiaj czas na kolejną dawkę bubli, czyli będzie o kosmetykach, które mnie rozczarowały, które u mnie się nie sprawdziły lub okazały się kompletnym nieporozumieniem. 
Największym nieporozumieniem wśród kosmetyków, które ostatnio zagościły w mojej kosmetyczce jest sodowa pianka do twarzy Evree Soda Clean.

Nivea Hairmilk Natural Shine

Moja mama nie ma tak kapryśnych włosów jak moje, ale za to jej krótkie włosy są suche i matowe. Dlatego też nowa seria Nivea Hairmilka Natural Shine trafiła do mojej mamy gdyż jest idealną testerką tego duetu
Nivea Hairmilk Natural Shine to seria w skład której wchodzi mleczny szampon i odżywka przeznaczone do włosów suchych, matowych, zmęczonych i zniszczonych. Jak sprawdziły się te kosmetyki u mojej mamy ? 
Tego się dzisiaj dowiecie ;)

Soraya #foodie maseczki do twarzy

Maseczki do twarzy to taki mały luksus na który każda z nas raz na jakiś czas może sobie pozwolić. Osobiście bardzo lubię się maseczkować i najczęściej sama tworzę maseczki z odpowiednich półproduktów lub produktów spożywczych. Maseczki #foodie od Soraya dostarczają skórze odżywczych, nawilżających i regenerujących składników, a do tego pysznie pachną ;)
Do wyboru mamy 3 wersje pielęgnacyjne i zapachowe: supernawilżającą melonową, odżywczą jagodową i regenerującą miód manuka.

Herbavet Slim

Bardzo lubię suplementy diety zawierające zieloną herbatę. 
Jak mam być szczera to decydowanie bardziej wolę zieloną herbatę w kapsułkach niż jako napar do picia. Suplementy z zieloną herbatą dobrze na mnie działają , a ich pozytywny wpływ widzę również na skórze ;)
W sierpniu moją dietę uzupełniałam preparatem Herbavet Slim

Delia Stylist Brow pomada do brwi

Podkreślone brwi dodają twarzy wyrazistości. 
Lubię siebie w mocniejszych brwiach i dlatego codziennie je podkreślam. Najczęściej, najszybciej i najbardziej lubię cienie lub pudry do brwi. Jednak kilka miesięcy temu skusiłam się na pomadę do brwi Delia Stylist Brow  i dzisiaj opowiem czy się polubiliśmy
Najprawdopodobniej kosmetyk ten kupiłam w drogerii natura gdzie akurat była dość dobra promocja - zapłaciłam coś ok 7 zł. Wcześniej nie używałam tego typu produktów tzn. miałam cienie w kremie z Bell czy Maybelline, ale nie były to produkty, z którymi się polubiłam i które u mnie się sprawdziły.

Annabelle Minerals Stay Essential Naturalny olejek wielofunkcyjny

Oleje naturalne są bardzo ważnym elementem mojej wieczornej pielęgnacji. Dzięki tegorocznej konferencji Meet Beauty IV poznałam fenomenalny olejek wielofunkcyjny Annabelle Minerals Stay Essential
Jest to jeden z 3 olejków stworzonych przez markę kosmetyków mineralnych Annabelle Minerals. Stay Essential to mieszanina olei takich jak: olej arganowy, olej z pestek winogron, olej jojoba, olej macadamia, olej abisyński, olej z pestek malin, olejek ze skórki cytrynowej, a także witamina E i olej z nasion słonecznika. Teoretycznie olej ten przeznaczony jest do cer dojrzałych, zmęczonych, pozbawionych blasku jednak jak wiecie moja cera jest raczej mieszana, z tendencją do trądziku. 

Profesjonalny płyn micelarny Nivea MicellAIR

Demakijaż powinien być szybki, skuteczny i bezbolesny. Dobry płyn micelarny to podstawa. Nivea ma dobre micele i lubię je poznawać oraz do nich wracać. Zwłaszcza lubię micel Nivea sensitive (ale nie ten 3w1). 
Gdy na sklepowych półkach pojawiła się nowość - czarny, profesjonalny płyn micelarny Nivea MicellAIR skorzystałam z pierwszej, lepszej promocji żeby poznać się z tym micelem ;)

Wakacyjni ulubieńcy - lato 2018

Wakacje się skończyły, lato się kończy. Bardzo się z tego cieszę. 
Wypatruję jesieni (moja ulubiona pora roku) i tęsknie za zimą. Owszem lato ma swój urok jak np. moje urodziny czy urlop jednak zdecydowanie nie jest to moja pora roku i niesamowicie się cieszę, że już się kończy ;)
Korzystając z okazji końca lata przedstawię wam dzisiaj moich wakacyjnych ulubieńców, czyli kosmetyki, które miałam na urlopie i które pozwoliły mi przetrwać tegoroczne upały ;/ 

Depilacja laserowa - moje wrażenia po ostatnim zabiegu z serii

20 sierpnia 2018 spełniłam jedno ze swoich kosmetycznych marzeń - tego dnia odbył się ostatni zabieg depilacji laserowej. W sumie w ciągu ostatnich 13 miesięcy miałam 9 zabiegów depilacji laserowej. Wrażenia z pierwszego zabiegu, jak się do niego przygotować oraz jakie są przeciwwskazania do depilacji laserowej opisałam rok temu w relacji z pierwszej wizyty <klik>
Zabiegi odbywały się w salonie depilacja.pl w Katowicach.  
Częstość zabiegów wynosiła ok 5/6 tygodni, tylko raz musiałam przenieść zabieg z powodu choroby i przyjmowania antybiotyków.

Zdecydowałam się na depilację laserową pach oraz depilację laserową łydek. Dzisiaj opowiem Wam jakie są efekty 9 zabiegów oraz jak dokładnie wygląda zabieg depilacji laserowej na tych obszarach.
Do dyspozycji są 2 głowice: duża i mała. Początkowo używa się jedynie dużej, a małą dopracowuje się obszary gdzie duża głowica ze względu na wielkość nie daje rady np. okolice kostek czy paluch u stóp.
Początkowo depilacja laserowa w ogóle mnie nie bolała. Ba! śmiało mogę powiedzieć, że zabieg dużą głowicą był przyjemny - delikatne ciepło, zasysanie i wibracja mnie relaksowały. Z każdym zabiegiem moc była większa więc i doznania mocniejsze. Odczuwać zabieg zaczęłam dopiero ok 6 zabiegu. Cztery ostatnie były dość mocne i ze względu na moje oporne włoski przeprowadzone małą głowicą co sprawiało, że zabieg był już bardziej odczuwalny, a momentami nawet bolesny. Swoje robiła też temperatura, bo im cieplej tym mocniej odczuwamy strzały lasera. Dlatego też moim zdaniem najlepiej kończyć zabieg nie latem, ale zimą!
Jakie są efekty po 13 miesiącach regularnych wizyt w salonie depilacja.pl ? Dobre, ale spodziewałam się lepszych. 

Jeśli chodzi o depilację laserową pach to jestem zadowolona tak w 60%. Niestety nadal mam miejsca gdzie włoski odrastają, co prawda są jaśniejsze, cieńsze i mniej widoczne, ale są. Ja je widzę i co jakiś czas muszę użyć golarki.
 Owszem na urlopie nie musiałam się tym martwić, bo włoski bardziej widoczne są po ok 2 /3 tygodniach jednak sam fakt, że są powoduje u mnie dyskomfort. Od ostatniego zabiegu mija dzisiaj 8 dni i już włoski są na tyle dla mnie widoczne, że muszę się ich pozbyć ;/

Depilacja laserowa łydek wypadła lepiej. Już po ok 5 zabiegu miałam spokój z goleniem. Skóra jest pozornie gładka, bez widocznych - czarnych kropek jednak pojawia się delikatny meszek w niektórych miejscach (zwłaszcza przy kości), który owszem nie rzuca się w oczy, ale jest wyczuwalny pod palcami.

Mimo wszystko i tak jest zdecydowanie lepiej niż przed rozpoczęciem serii, a zabieg depilacji laserowej mogę uznać za jednego z ulubieńców tegorocznych wakacji i nie tylko ( o innych przeczytacie w piątek;)). Widocznie moje włoski tak mnie lubią, że nie chcą się ze mną rozstać ;p Co prawda efekt nie jest u mnie w 100% zadowalający, ale mimo wszystko cieszę się, że miałam okazję z niego skorzystać i mogę go Wam polecić zwłaszcza jeśli macie mocne, ciemne i grube włoski - wtedy na pewno będziecie bardziej zadowolone niż ja ;)

Co myślicie o depilacji laserowej ? Miałyście okazję skorzystać z takich zabiegów ? Jak efekty ?

I na koniec niespodzianka dla Was ;)
Na hasło KAPRYSEK możecie skorzystać z 20% zniżki na wszystkie pakiety i/lub 50% zniżki na pierwszy zabieg (w cenie 89 zł)!
Świetna oferta, prawda ?

Żeby skorzystać z kodu promocyjnego należy go podać konsultantce podczas telefonicznej rezerwacji ( nr infolinii 22 699 96 00) wizyty, która odbędzie się w dowolnym salonie w Polsce. Podczas tej rozmowy dowiecie się wszystkich najważniejszych informacji oraz ustalony zostanie dokładny termin zabiegu.

Serdecznie Was zachęcam do skorzystania z promocji i pozbycia się lub zredukowania owłosienia na ciele ;)

Yankee Candle Aloe Water

Jak pachnie aloes ? A woda aloesowa ? Jest to trudne pytanie, bo aloes mimo, że ma charakterystyczny wygląd to zapach jest trudny do określenia. Wiele osób uważa, że aloes nie pachnie. Dla mnie ma on swój delikatny, roślinny, bardzo wodny aromat. A jak pachnie Aloe Water Yankee candle ?
Według producenta jest to zapach rześki, czysty, harmonijny i jednocześnie klasyczny. Dla mnie jest specyficzny, bo czuję tu trochę ogórka, trochę arbuza... Zdecydowanie dominują akordy wodne i świeże! Zapach jest delikatny, lekko słodki i ma w sobie coś co trudno mi opisać.
Aloe Water Yankee Candle to przyjemny zapach, który dobrze wpisuje się w letnie wieczory. Nie jest duszący, nie przyprawia o ból głowy i nie drażni po kilku godzinach. W sumie mogę go palić przez cały dzień i nie będzie mi przeszkadzać. Jednak nie wiem czy po wypaleniu skuszę się na kolejny. Jest to zapach przyjemny, który mi nie przeszkadza jednak nie zachwycił mnie na tyle żeby do niego wrócić.

Znacie ten zapach ? 
Palicie woski YC cały rok czy tylko w chłodniejsze dni ?

Moje wielkie ALOESOVE rozczarowanie od Sylveco

Nowa seria kosmetyków Aloesove od Sylveco z początkiem lipca podbiła instagram. Pojawiła się nagle jako dodatek do gazety. Sama skusiłam się na 2 egzemplarze miesięcznika Zwierciadło żeby przetestować  płyn micelarny oraz żel do mycia twarzy Aloesove z organicznym sokiem z aloesu
Cena gazety byłą bardzo kusząca, bo za 7,99 zł mieliśmy pełnowymiarowy kosmetyk, który w normalnej cenie kosztuje ok 20 zł. No żal było nie skorzystać. Niestety kosmetyki mimo roślinnej receptury i dobrego składu mnie rozczarowały, a płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu śmiało mogę nazwać bublem! ;/ 
Nie zgodzę się z producentem, że jest to płyn zarówno do demakijażu twarzy jak i oczu. Do oczu on się kompletnie nie nadaje. Mało tego, że słabo radzi sobie z demakijażem to jeszcze niesamowicie podrażnia oczy. Micel zawiera naturalne olejki eteryczne oraz miętę co już same w sobie nie bardzo polecane jest do używania w delikatną okolice oczu. Co jeszcze obiecuje producent ?
Owszem jest to produkt delikatny, bo bardzo bardzo słabo radzi sobie z demakijażem. Mimo, że mój makijaż jest delikatny to ten micel ledwo go rusza. W dodatku pieni się i pozostawia skórę lepką i klejącą, a o nawilżeniu czy czystości nie ma mowy! Brrr! Jest to kolejny płyn micelarny firmy Sylveco, który kompletnie się u mnie nie sprawdził. Zarazem jest to ostatni micel produkcji Sylveco, który u mnie zagościł. I choćby w przyszłości ich nowość kosztowała 4 zł to NIE dziękuję, już się nie skuszę ;/

Żel myjący do twarzy Aloesove spisał się nieco lepiej niż płyn micelarny, ale niczym szczególnym mnie nie zachwycił i na pewno do niego nie wrócę!
Jest to delikatny żel, który nadaje się do porannego oczyszczania, ale na wieczór jest zdecydowanie za słaby. Producent obiecuje wiele:
Jednak dla mnie jest to przeciętny żel o słabym oczyszczaniu, przeciętnym nawilżeniu, ale dość dobrym składzie. Jednak brakuje mi w nim czegoś co daje uczucie odświeżenia ;/ Plusem jest skład i obecność pompki

Żel do mycia twarzy mnie rozczarowała, a płyn micelarny śmiało mogę nazwać bublem. Uważam, że ich normalna cena (ok 20 zł) jest mocno przesadzona i oba kosmetyki nie są jej warte. Z serii Aloesove jest jeszcze kilka innych kosmetyków (m.in serum), ale ja się z nimi nie poznam.

Znacie nowe aloesove kosmetyki Sylveco ?
Jeśli tak, to jak się u Was sprawdziły ?

Soraya #foodie odżywcza galaretka do ciała Jagoda

Soraya #foodie to pyszna pielęgnacja zawierająca odżywcze składniki. Jest to coś nowego w drogerii co wyróżnia się kolorowym opakowaniem przyciągającym wzrok oraz pysznym zapachem. 
Jednym z pierwszych kosmetyków #foodie jakie przetestowałam jest odżywcza galaretka do ciała Jagoda ;)
Producent nazwał ten kosmetyk galaretką, ale dla mnie jest to jogurt o zapachu owoców leśnych. Ten odżywczy balsam do ciała wygląda i pachnie jak jogurt!
Zresztą sami zobaczcie jak pysznie wygląda ;)
Szkoda, że nie możecie poczuć jak pachnie. Bo zapach jest dużym atutem tego kosmetyku i skutecznie umila wieczorne balsamowaie. Uważam, że jest to idealny kosmetyk na letnie wieczory dzięki lekkiej formule i szybkim wchłanianiu się! Producent obiecuje głównie wygładzenie, napięcie skóry i poprawę jędrności
I to jak ten balsam wygładza skórę jest niesamowite! Jeszcze chyba nigdy żaden balsam tak nie wygładził i zmiękczył mojej skóry jak ta galaretka. Normalnie aż chce się miziać ;p  Oprócz tego balsam delikatnie nawilża i zapewnia dobrą pielęgnacje skór normalnych. Przy suchych lub bardziej wymagających może być za słaby. U mnie jednak spisywał się bardzo dobrze i nawet w gorące wieczory z przyjemnością balsamowałam ciałko. Skład jak na kosmetyk drogeryjny nie jest zły. Substancje aktywne znajdują się w połowie 
Jedynym minusem (co dla niektórych) może być mała wydajność tego balsamu, bo 200 ml zużyje się w ok miesiąc - używając balsamu raz dziennie. U mnie przynajmniej tak było, ale nie narzekam, bo lubię poznawać nowe balsamy więc dla mnie to akurat plus. Miałam czasami takie balsamy które męczyłam po 5 miesięcy i zużyć się nie chciały. Z tej serii mam jeszcze melonowy sorbet supernawilżający do ciała i kilka innych produktów, o których na pewno przeczytacie na blogu za jakiś czas ;)

Dajcie znać czy nowe kosmetyki Soraya #foodie są Wam znane i jak podobają się Wam zapachy tej  pysznej pielęgnacji ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...