Uwaga Bubel!

Zapraszam Was dzisiaj na przegląd bubli, które ostatnio mi się trafiły. Jak wiadomo to co u mnie się nie sprawdziło u Was mogło okazać się hitem lub przynajmniej  średniaczkiem. Dla mnie niestety okazały się totalnym niewypałem i żałuję każdej złotówki, które na nie wydałam. 

Pierwszym i chyba największym rozczarowaniem jest szampon Venita Henna Color Black przeznaczony do włosów czarnych 
Miałam już kiedyś ich szampon do włosów brązowych i kasztanowych i pamiętam, że byłam zadowolona. Niestety wersja do włosów czarnych to jakieś nieporozumienie ;/  Z zapewnień producenta nic się nie sprawdza ;/ 

Soraya City S.O.S

Nowa seria kosmetyków Soraya City S.O.S ma za zadanie chronić naszą skórę przed czynnikami miejskimi oraz przed niebieskim światłem. Jest to seria przeznaczona dla każdej z nas, a  zwłaszcza mieszkanek dużych miast. 
Seria składa się z kremów na dzień i na noc oraz kremu pod oczy

Dla mnie takie kosmetyki chroniące przed czynnikami środowiskowymi, smogiem, zanieczyszczeniami oraz promieniowaniem nie tylko UVA i UVB, ale także IR oraz niebieskim emitowanym przez smartfony, komputery i tablety to tak trochę wierzenie producentowi na słowo. 

Hydrolat geraniowy

Moja pielęgnacja w dużym stopniu opiera się na półproduktach kosmetycznych. Hydrolaty odgrywają w niej bardzo dużą rolę, bo te niepozorne "wody" mają wielką moc i dzięki nim możemy stworzyć rewelacyjne kosmetyki zarówno do twarzy jak i włosów. Przetestowałam już wiele hydrolatów i w sumie każdy w jakimś stopniu mnie zachwycał działaniem. Zapachem już może mniej, bo są hydrolaty śmierdziuszki i nawet mój bardzo tolerancyjny nos protestował. Hydrolat geraniowy to jeden z przyjemniejszych hydrolatów jakie miałam
Jest to hydrolat z gamy przepięknie pachnących - jego zapach zbliżony do pelargonii kojarzy mi się z latem i pobytem u mojej babci, która uwielbiała pelargonie i jej balkon zawsze tonął w tych kwiatach.

Silcare Secret Love perfumowany balsam do ciała

Perfumowany balsam do ciała lubię mieć w łazienkowej szafce. Nie traktuję go jak tradycyjny balsam (który musi mieć dobry skład, faktycznie pielęgnować skórę i niekoniecznie musi miło pachnieć). Perfumowany balsam do ciała jest na wyjątkowe okazje i jego głównym walorem ma być przyjemny zapach. 
Secret Love od Silcare taki jest ;)
Zapach jest intensywny, słodki, ekskluzywny, bardzo kobiecy i idealny na romantyczny wieczór we dwoje, randkę czy poprawienie sobie humoru. Ten balsam śmiało można nazwać "perfum w kremie" ;)

Bell Bon Bon lakier do paznokci nr 01 Hold me!

Nie wiem kiedy ostatni raz na moim blogu pisałam o lakierze do paznokci. Od kilku lat regularnie robiłam hybrydy  (i to one jak już gościły na blogu) jednak ostatnio musiałam się przeprosić z tradycyjnymi lakierami i kupić kilka nowych buteleczek, bo te "stare" w większość nie nadawały się do użycia. Skusiłam się na lakier z nowej serii Bell BonBon dostępnej w Biedronce
W ofercie poza  3 pomadkami, konturówkami, pudrem, rozświetlaczem oraz eyelinerami są dostępne 3 kolory lakierów do paznokci jednak tylko nr 01 Hold me! skusił mnie swoim wyjątkowym efektem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...